Zawsze zakładaj, że się jej podobasz

Odkąd w 2013 roku zainteresowałem się daygamem wszyscy powtarzali "zakładaj, że jej się podobasz" i mieli rację. I to z wielu powodów.


Gdy podrywasz, zakładaj, że wszystko skończy się dobrze


Kiedy podrywasz jakąś dziewczynę, bądź z nią randkujesz, nie możesz się zastanawiać czy się jej podobasz, czy też nie. Jeśli nie jesteś pewny, to popełnisz wiele głupich błędów. Co gorsze, będziesz zbyt ostrożny i zbyt dużo będziesz się zastanawiał, żebyś mógł liczyć na sukces. Tu przecież chodzi o jak najszybsze dążenie do celu i jednoczesne unikanie po drodze twardego "nie".

Jeśli zbyt wiele myślisz, pewnie to spieprzysz. A w najlepszym przypadku będziesz działał o wiele za wolno. To jeszcze nie brzmi tak źle, bo czasami po prostu poczekasz sobie dłużej, niż trzeba. Ale w innych przypadkach, twoje tempo będzie tak wolne, że dziewczyny odbiorą to jako brak zdecydowania i pewności siebie. Stracisz je, bo nie będziesz sięgał po to, czego pragniesz.
Zawsze zakładaj, że transakcja już jest dokonana i pracuj jedynie nad detalami.
Tu chodzi o całe nastawienie do podrywania dziewczyn za dnia (w dzisiejszych czasach nazywanego daygamem) i randkowania. Głupotą byłoby zagadywanie dziewczyny, jeśli uważasz, że nie masz u niej szans. Bezcelowe jest umawianie się z dziewczyną, którą dopiero masz nadzieję jakoś może kiedyś zainteresować. Musisz mieć twarde dowody, że się jej podobasz albo możesz też samemu sobie nakłamać, że tak jest w istocie. Oba sposoby działają.

A więc, czy masz coś do stracenia, czy zyskania?
Jeśli zakładasz, że wszystko dobrze się skończy - numerem/randką/pocałunkiem/seksem/związkiem/czymkolwiek - to będziesz działał bardziej zdecydowanie i z większą pewnością siebie. Mam jedynie nadzieję, że czytelnicy tego bloga nie będą nadal "zakładali, że jej się podobają" w momencie, gdy ona każe komuś spierdalać i nie dzwonić do niej więcej. Bądź optymistą, ale nie idiotą.


Gdy pakujesz się w związek, zakładaj, że wszystko pójdzie źle


Jest jeden oczywisty powód, dla którego możesz spokojnie zakładać, że wszystko skończy się dobrze w momencie gdy jeszcze ją podrywasz albo jesteś dopiero na etapie randkowania. Po prostu nie masz nic do stracenia. Nic złego się nie stanie, jeśli twoje założenie okaże się fałszywe, za to dużo może Cię ominąć, jeśli będziesz uważał inaczej. Jeśli nie masz nic do stracenia, to nawet najgorszy scenariusz to nic strasznego.

Sytuacja zupełnie inaczej wygląda, jeśli myślisz o czymkolwiek bardziej poważnym, niż relacja bez zobowiązań. Nie możesz po prostu być optymistą i zakładać, że ona nie spotyka się z innymi albo, że chce tego samego, co ty. Powód jest dokładnie ten sam - twoje założenie powinno ci pomagać, a nie szkodzić, gdy okaże się nieprawdziwe.

To nie jest zniechęcanie, a ostrzeżenie. Zawsze powinieneś myśleć o konsekwencjach pomylenia się co do fundamentalnych kwestii. Ponownie - w randkowaniu to może znaczyć, że ona przestanie odpisywać na twoje SMS-y, wielki mi problem. W związku ryzykujesz zranienie uczuć, zdradę albo nawet utratę połowy swojego majątku.

Cała ta filozofia sprowadza się do jednego prostego zdania: jeżeli możesz coś zyskać, załóż, że wszystko będzie dobrze (i postępuj ostrożnie), a gdy możesz coś stracić, załóż, że wszystko pójdzie nie tak (i postępuj jeszcze bardziej ostrożnie).


Daygame'owe urojenia


Każdy ma jakieś złudzenia, co do otaczającego nas świata. Wszyscy okłamujemy się każdego dnia. Nie rozumiem jedynie, jak można wmawiać sobie rzeczy, które sprawiają, że czujemy się gorzej. Jak ktoś może zakładać, że "nic mi nigdy nie wychodzi", "wszyscy są przeciwko mnie" czy nawet "nie ma szans, żeby ta dziewczyna chciała się ze mną przespać".

Każdy z nas tworzy swoją własną rzeczywistość. I nie mówię tu o jakichś coachingowych bredniach. Chodzi o efekt potwierdzenia - szukasz rzeczy, które potwierdzają twoje przekonania i poglądy. Jeśli ja uważam, że wszyscy są otwarci i pogawędka z nieznajomym jest dla nich czymś miłym, to znajdę dokładnie takie osoby. Jeśli ty uważasz, że każda dziewczyna to suka i tylko czeka, żeby kazać ci się odwalić, to będziesz spotykał (i pamiętał) więcej takich.

Tak więc, jeśli każdy ma jakieś złudzenia, to lepiej, żeby te twoje ci pomagały, a nie przeszkadzały. Bo co masz do stracenia?

10 komentarzy:

  1. Dobry wpis
    Najlepszy od jakiegoś czasu

    OdpowiedzUsuń
  2. "Jeżeli możesz coś zyskać, załóż, że wszystko będzie dobrze (i postępuj ostrożnie), a gdy możesz coś stracić, załóż, że wszystko pójdzie nie tak (i postępuj jeszcze bardziej ostrożnie)."

    Wow, aż sobie zapisałem. Świetna sentencja, świetny wpis.

    Mam też pytanie niezwiązane z tematem. Znasz jakieś metody na zbudowanie komfortu podczas podejścia? Chętnie poznam jakieś zwroty, zachowania, które łatwo zaimplementować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz!

      Co rozumiesz pod pojęciem "zbudowanie komfortu"?

      Usuń
    2. Nawiązuję do tego filmu:

      https://www.youtube.com/watch?v=UAVPRLlp4fY

      Mówisz, że zgodnie z Mystery Method ważna jest równowaga pomiędzy attraction i comfort. Pytanie więc jak ten comfort zwiększyć?

      Usuń
    3. Przecież o tej równowadze jest cały ten blog...

      Usuń
  3. Ale ja pytam powyżej o bardzo konkretną rzecz. W jaki sposób podczas 10-minutowego podejścia sprawić (głównie co powiedzieć), żeby ten komfort zbudować. Pytam dlatego, że to prawdopodobnie brak komfortu jest powodem mojego niskiego współczynnika konwersji numerów na randki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego zakładasz, że to "na pewno komfort" skoro nie wiesz, czego konkretnie Ci brakuje?

      Czy czujecie się dobrze w swoim towarzystwie? Czy ona wie o Tobie wystarczająco dużo, żebyś był dla niej realną osobą z krwi i kości, a nie "gościem, który zaczepił mnie na ulicy"?

      Patrz też: http://pl.blog.tddaygame.com/2016/01/wskrzeszenie-starego-dobrego-dhv.html

      Usuń
  4. Nie wiem czego mi brakuje, a wiec po kolei, na dość dużej próbce staram się sprawdzać każdą możliwość. Teraz przyszedł czas na wspomniane kwestie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odezwij się do mnie via e-mail/formularz kontaktowy.

      Usuń