Jak unikać poważnych związków

Wielu mężczyzn, którzy zajmują się podrywaniem dziewczyn, celowo unika poważnych związków. Inni z kolei mogą być zainteresowani tylko takimi. Ale to przecież dwie strony tego samego medalu.


Definicja poważnego związku


Na wstępie uporajmy się z jedną rzeczą - nie mówię tu o syndromie jedynej (oneitis) i jego negatywnych konsekwencjach. Żeby rozważać poważny związek musisz mieć wybór i mieć go dużo. W przeciwnym wypadku tak naprawdę o niczym nie decydujesz, a po prostu akceptujesz swoją sytuację.

Skoro jesteśmy przy definicjach, to ustalmy najpierw, czym jest poważny związek. Nie będę tutaj wypisywał 11 różnych modeli związków alfa (pozostawię to Blackdragonowi), ani też nie mam zamiaru sugerować jaka relacja pasuje do ciebie. Zajmę się określeniem granicy pomiędzy "poważnym", a "bez zobowiązań".

Moim zdaniem związek bez zobowiązań kręci się tylko i wyłącznie wokół seksu. Nawet, jeśli robicie razem inne rzeczy (chodzicie na randki, oglądacie filmy czy gotujecie kolacje), to zawsze spotkania kończą się seksem i to jest główny powód, dla którego się widujecie. Z drugiej strony poważny związek to taki, gdzie czasami wasze spotkania nie kończą się w łóżku (czy gdziekolwiek indziej).
Często powtarzam, że jeśli zaczniesz sypiać z jakąś dziewczyną, a potem chociaż raz spotkacie się i nie będziecie przy tej okazji uprawiać seksu - jesteś w poważnym związku. Jeden raz wystarczy, bo wtedy nijak nie da się udawać, że "chodzi tylko i wyłącznie o seks".
Dalsza część tego tekstu zakłada, że póki co jesteś w seksualnym związku bez zobowiązań. Jeśli jeszcze z nią nie sypiasz, to lepiej przeczytaj dlaczego "najpierw seks, a potem (ewentualnie) związek".


Niech chodzi tylko o seks


Jedna rada została już zdradzona powyżej - niech chodzi tylko i wyłącznie o seks. To główna zasada, która pozwoli ci zachować kontrolę. Jeśli zawsze jak się widzicie, to się pieprzycie, to nie ma żadnej drogi, żeby ona pomyślała, że "tu chodzi o coś więcej". No dobra, zawsze może tak pomyśleć, ale nawet ona będzie wiedziała, że to nie jest prawda.

Kiedy mówię "zawsze", to mam na myśli zawsze. Nie spotykaj się z nią, jeżeli ma okres. Nie idź z nią na lunch, jeśli nie ma żadnej szansy, że będziecie mogli gdzieś poszaleć. Nie zgadzaj się na wizytę w kinie, o ile uprzednio nie ustalicie, gdzie będziecie uprawiać seks.

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żebyście robili razem inne rzeczy, ale nie powinno się przydarzyć nawet jedno spotkanie bez seksu. To daje bardzo jasny i bardzo mocny komunikat.

Ewentualnie, jeśli chcesz unikać poważnych związków możesz po prostu unikać dziewczyn w ogóle.


Unikaj częstych spotkań


Jeśli chcesz utrzymać waszą relację w formule "bez zobowiązań", to powinieneś uważać na wysoką częstotliwość waszych spotkań (a także SMS-owania). Jeśli widujesz się z nią nie częściej niż co 7-10 dni i nigdy nie spotykasz się z nią dwukrotnie jednego tygodnia, to wszystko powinno być ok. Co prawda ona może trochę marudzić, ale traktuj to jak każdy inny shit test.

Niektórzy mężczyźni będą mówić, że absolutnie nie powinieneś pozwolić jej zostać na noc. Nie byłbym aż tak rygorystyczny, bo wszystko zależy od twojej ramy. Jeśli rano w głowie wam tylko seks (i nic więcej), to raczej nie powinno być wątpliwości. Jeśli jednak lubisz się przytulać, a rano będziesz chciał zrobić jej śniadanie, to może lepiej zamówić jej taksówkę o drugiej w nocy, żeby uniknąć pokus. To też pomoże w tym, żeby ona nie została twoją dziewczyną.


Nigdy z nią nie podróżuj


Sharkk często powtarza, że dopiero gdy zaczniesz podróżować z dziewczyną, dowiesz się czy jesteście kompatybilni. Przebywając z nią 24 godziny na dobę przez wiele dni doświadczysz wszystkich jej humorów, co z kolei pomoże ci wyrobić sobie o niej ostateczne zdanie.

Mój znajomy ostatnio miał kłopoty ze swoją dziewczyną. Nie działo się nic złego, po prostu nie był pewien czy jest ona odpowiednia na bardziej poważny związek. Poradziłem mu, żeby zabrał ją na weekend do innego miasta. Po powrocie uradowany podziękował za radę i oświadczył, że teraz już nie ma wątpliwości - ona nie jest kimś, z kim chciałby spędzać więcej czasu.

O ile doświadczenie owego znajomego było negatywne, to spędzenie razem paru dni może skutkować tym, że jedno z was (albo oboje) utwierdzi się w swoich przekonaniach co do ewentualnego związku. Dobry scenariusz to taki, gdzie oboje dojdziecie to takich samych wniosków. Ale jeśli chcesz uniknąć czegoś poważnego, to nie dawaj sobie takiej szansy.

Oczywiście, najgorszy przypadek będzie taki, że po podróży ty będziesz chciał więcej, a ona nie będzie chciała cię już widzieć na oczy.


Co jeśli chcesz poważnego związku?


Jeżeli po głowie chodzi ci myśl o czymś bardziej poważnym, to po prostu złam wszystkie zasady opisane powyżej. Nie rób tego w głupi sposób i błagam, nie pisz do niej "dobranoc" i "dzień dobry" każdego dnia jak jakiś idiota. Wciąż musisz pozostawać dla niej wyzwaniem. A ona, jeśli jest mądra, nadal będzie pozostawać podniecającym wyzwaniem dla ciebie.
Każdy związek, czy to bez zobowiązań, czy poważny, można zniszczyć będąc zbyt dostępnym, narzucającym się albo natrętnym. To nie jest atrakcyjne.
Spotykajcie się częściej. Róbcie razem rzeczy, które pokażą jej, że tu nie chodzi tylko o seks. Spotykajcie się bez łóżkowych szaleństw (co może być trudne, jeśli jesteście na siebie non stop napaleni). Zdecydowanie podróżujcie razem albo przynajmniej spędzajcie wspólnie kilka dni z rzędu. Tylko w ten sposób przekonacie się, jak reagujecie na górki i dołki w waszym życiu.

Nigdy nie zaczynaj "poważnej" rozmowy pierwszy i nie pokazuj, że chcesz czegoś więcej. Po prostu zachowuj się tak, jakbyście byli razem w poważnym związku i czekaj, aż to ona będzie chciała ustalić "o co tu chodzi". Powinno być oczywiste, że oboje chcecie tego samego i że tak naprawdę już w tym poważnym związku jesteście, a ona jedynie potrzebuje to usłyszeć.

To jest ta łatwa część. Problemy zaczynają się dopiero później.

5 komentarzy:

  1. Pisanie "dobranoc" w powaznym związku jest akurat okej. Gdzie widzisz problem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie rozmawiałeś ze swoją partnerką cały dzień, to wysyłanie na wieczór SMS-a o treści "Dobranoc :**" jest jakimś idiotyzmem.

      Usuń
  2. A jeśli rozmawiałem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba oczywiste, że musisz jakoś tę rozmowę zakończyć. Trochę zdrowego rozsądku. Pisałem o nagminnym, codziennym wysyłaniu takich wiadomości bez jakiejkolwiek okazji. Czternaście wiadomości w tygodniu... A są tacy!

      Usuń
  3. Wiem ze są tacy. To jest straszne. Powiem ci więcej. Znam takie pary gdzie wysyłają sobie zyczenia urodzinowe na fb mając siebie na co dzień. Natomiast wracając jeszcze do mojego pytania. Wysłanie jej wiadomości czy to w sms czy na fb dobranoc" z buziaczkiem nie jest niczym złym w stałym związku o ile nie piszemy codziennie takich rzeczy?

    OdpowiedzUsuń