Trzymanie ramy

Minęło parę szalonych dni, dzięki czemu za mną kolejny zestaw przemyśleń, obserwacji i problemów. Te ostatnie będą przedmiotem dzisiejszych rozważań, bo niemożliwe jest, żeby zawsze być na szczycie swojej gry i nie popełniać absolutnie żadnych błędów. Szczególnie, jeśli spędzasz więcej czasu z jakąś dziewczyną.

Tak, będzie to kolejny odcinek magazynu pod tytułem Umysłowa Masturbacja.


Entropia (czyli czemu się potkniesz)


Jeśli w jakimś systemie możemy wyróżnić nieskończenie wiele stanów, a tylko jeden z nich będzie uporządkowany, to każde zdarzenie losowe będzie powodowało, że ten system będzie osuwał się w nieporządek. To mniej więcej jest entropia, która posłuży mi do wytłumaczenia czemu w końcu, ewentualnie, ostatecznie odniesiesz porażkę. Daj sobie tylko odpowiednio dużo czasu.

Nie ma normalnych dziewczyn (mam nawet o tym film na YouTube) - każda jest w jakiś sposób i do jakiegoś stopnia skrzywdzona, toksyczna albo zwariowana. To ty decydujesz, jaki poziom szaleństwa akceptujesz i dopiero wtedy możesz pakować się w jakiś związek. I nie ma tu znaczenia czy chodzi o coś bardziej na serio, czy po prostu będzie to seks bez zobowiązań - tak czy siak będziesz spędzał więcej czasu z jedną dziewczyną.

Po tym filmie chyba nie spodziewaliście się innego zdjęcia do posta pod tytułem "trzymanie ramy".


A kiedy spędzasz z kimś więcej czasu to ewentualnie popadniecie w "nieporządek" - kłótnie, shit testy, jej humorki albo problemy. Przeważnie są tylko ze dwie dobre reakcje. W przypadku shit testów będzie to zignorowanie albo wyśmianie. Jest też nieskończenie wiele złych reakcji. Daj jej odpowiednio dużo czasu, żeby cię testować i w końcu zareagujesz źle.
Z tego samego powodu nie powinieneś zbyt dużo SMS-ować z dziewczyną, z którą już się umówiłeś. Nic co napiszesz nie sprawi, że będzie bardziej zainteresowana spotkaniem, możesz tylko to spieprzyć. Więc lepiej nie próbuj. W takich sytuacjach ogranicz SMS-owanie do minimum.


Granice


Celem jest oczywiście trzymanie ramy przez cały czas i bycie tą skałą, tym opanowanym mężczyzną. Podpisuję się obiema rękami pod stoicyzmem. Biorąc pod uwagę moją dość neurotyczną przeszłość, to teraz zasadniczo osiągnąłem Zen. Wiem kim jestem, wiem czego chcę, a ludzie próbujący wejść mi na głowę zupełnie mnie nie ruszają.

Ale oczywiście od czasu do czasu zdarzają mi się potknięcia. Szczególnie jeśli rozmawiamy o dziewczynie, która ma jakieś swoje problemy (a która nie ma) i która miała wystarczająco dużo czasu na naciągnięcie struny. Każdemu się zdarza omyłka. Pytanie brzmi: czy wpadniesz w furię i stracisz nad sobą kontrolę czy co prawda zareagujesz emocjonalnie, ale w zgodzie ze swoim dotychczasowym postępowaniem (i po męsku).
Są na tym świecie głupie suki, z którymi nigdy byś nie chciał wylądować w żadnym związku. Nie próbuj zrobić z nich swoich dziewczyn.
Dziewczyny potrzebują granic (ang. boundaries on bullshit) i od czasu do czasu potrzebne jest, żebyś pokazał jej, że nie będziesz znosił wszystkiego, co ona rzuca w twoim kierunku. Bądź stanowczy, nie idź na kompromisy i nie wycofuj się z wyartykułowanych zasad. Nie bój się, ona cię nie zostawi (a jeśli tak, to tylko wyjdzie ci to na dobre). I chociaż można powiedzieć, że to jest emocjonalna reakcja, to wciąż jest to lepsze niż złość czy smutek. Pamiętaj tylko o trzymaniu ramy.


Trzymanie ramy


W "trzymaniu ramy" chodzi w równej mierze o stoicyzm i reagowanie ze spokojem, bez emocji, jak i o radzenie sobie z potknięciami. Przez "radzenie sobie" nie mam na myśli "udawania, że nic się nie stało" ani "wyjaśniania jej co zrobiłeś i dlaczego". Wręcz przeciwnie - zaakceptuj swoje porażki i nie bądź nimi zaskoczony, bo one są i będą nieuniknione. Potrzebujesz strategii, żeby wpleść je w swoje zachowanie i trzymanie ramy.

Cokolwiek zrobiłeś, zawsze zakładaj, że lepiej się nie dało. "Tak, można było to zrobić inaczej, ale w tamtym momencie wybrałem najlepszą dostępną opcję." Tak powinieneś myśleć nie tylko o swoich reakcjach na zachowanie dziewczyny, ale o wszystkim, co robisz w życiu.
Nigdy nie przepraszaj, o ile nie zrobiłeś czegoś złego celowo (albo było to coś nieznaczącego jak np. wpadnięcie na kogoś).
Nawet jeśli zareagowałeś emocjonalnie na jej zachowanie albo pokazałeś, że ci zależy (szok, niedowierzanie) to ona będzie próbowała jakoś wpasować to w obraz twojej osoby. Jeśli to był wyjątek, to ona tak o nim pomyśli. Ale jeśli zaczniesz pokazywać swoje uczucia na każdym kroku i wszystko zacznie cię ruszać, to ona zacznie myśleć o tobie inaczej. Trzymaj ramę, bądź spójny i będzie ok.

Tak jak zawsze mówię - nie rób afery z shit testów. Teraz dodaję - nie nadawaj wagi swoim porażkom. Jasne, lepiej byłoby nigdy się nie potknąć, ale ponieważ wszyscy jesteśmy ludźmi - powodzenia z takim planem.

4 komentarze:

  1. Co sądzisz o tym, że obcokrajowcom jest łatwiej w Polsce poznawać dziewczyny w daygame'ie? Brytyjczyk ma od razu +1.

    OdpowiedzUsuń
  2. Polki lecą na Obcokrajowców. Angoli, Południowców, Arabów. Takie mam wrażenie. A jak Ty uważasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie nie mam takiego wrażenia. Masz jakieś badania, statystyki na ten temat? Czy może jest to zwykłe "nie znam się, to się wypowiem".

      Akurat miałem okazję obserwować wielu zagranicznych daygamer'ów w Warszawie, w tym także kilku, którzy się do Polski przeprowadzili (czyli dla dziewczyn nie byli tu "przelotem").

      Usuń