Humor - wymówka idealna

Od zawsze komicy i błaźni używali humoru, żeby bez konsekwencji powiedzieć to, co wszyscy myślą, a każdy boi się powiedzieć głośno. W ten sam sposób humor może pozwolić ci w miarę bezpiecznie mówić o swoich zamiarach tak, że nie odstraszysz dziewczyny.

Śmiech pomoże ci w sprawianiu wrażenia bardziej pozytywnego, a dla wielu dziewczyn nawet bardziej atrakcyjnego gościa. Oczywiście celem nie jest (i nigdy nie było) sprawienie, żeby cię polubiła, ale na pewno nie zaszkodzi, jeżeli wie, że potrafisz ją rozbawić. Strzeż się zostania klaunem, ale emanuj pozytywną energią. Ponadto - korzystaj z tego sposoby by powiedzieć niewygodne prawdy nie kłamiąc.


"Czemu do mnie podszedłeś?"


Podczas waszej pierwszej rozmowy ona może zadać wiele niewinnych i czasami nawet szczerych pytań o powód waszej rozmowy. Jeśli nikt nigdy jej w ten sposób nie podrywał, to powinieneś dać jej znać, o co w tym wszystkim chodzi. Oczywiście nie możesz po prostu powiedzieć "wiesz, chcę się z tobą przespać".

Zawsze możesz żartować, dla przykładu mówiąc "Nie mów nikomu, ale zauważyłem naprawdę fajną dziewczynę i chciałem z nią pogadać i zobaczyć czy faktycznie jest spoko". Możesz też być bardziej bezpośredni "Oczywiście, że chciałem z tobą pogadać, wziąć numer, umówić się, przespać, poślubić i mieć dzieci. Ale nie wybiegajmy tak daleko w przyszłość. Jestem Tomek".
Jeżeli dziewczyna jest szczerze zdziwiona i dopytuje "Czego ode mnie chcesz?" albo "Dlaczego do mnie podszedłeś?" to znaczy, że nie jesteś tak bezpośredni, jak powinieneś. Ona musi wiedzieć, że ją podrywasz. Jeśli nie wie i takie zdziwienie przytrafia ci się regularnie, to coś jest nie tak z twoim daygamem.
Większość dziewczyn zaakceptuje twoje odpowiedzi, jeśli wywołały u niej uśmiech albo wręcz śmiech. Bo przecież dopiero co się spotkaliście, jeszcze się nie znacie, to nic poważnego, więc ona nie będzie aż tak inwestować, żeby domagać się odpowiedzi na jej pytania. A jeśli będzie, to tylko źle o niej świadczy. Nikt chyba nie lubi dziewczyn bez poczucia humoru.


"Pewnie ciągle zaczepiasz dziewczyny w ten sposób..."


"Z iloma dziewczynami się spotykasz?" albo "Czemu nie masz dziewczyny?" to najpopularniejsze shit testy, które możesz rozbroić dowcipem. Noszę wiele obrączek/pierścieni więc zwykle żartuję, że mam jeden dla każdej żony, ale wciąż mam miejsce na kolejne. Jeśli zaś chodzi o te drugie pytanie - "Nie mam jednej dziewczyny, mam kilka - na każdy dzień tygodnia inną". Zwykle takie odpowiedzi przechodzą bez problemu.

Śmiech czy orgazm?
Jednak dalej w relacji, a czasami nawet już na pierwszej randce, ona zacznie domagać się poważnych odpowiedzi. Może rozważa cię jako kogoś więcej niż tylko faceta, z którym randkuje, a może jest niepewna siebie. Idzie wyczuć, że tym razem zbywanie pytań żartem nie przejdzie. Ona będzie nalegać.
Kiedy zbliża się shit test, jak najszybciej powinieneś przygotować się na odbijanie go humorem. Nie zawsze zrobisz to w ten sposób, bo często najlepszą reakcją będzie brak reakcji (zignorowanie). Wyśmianie jednak jest tym drugim najpopularniejszym sposobem. Wyolbrzym albo umniejsz i przejdź dalej.
Możesz używać też humoru to bycia okrutnie wręcz szczerym. "Dlaczego do mnie podszedłeś?". "Jeśli mam być szczery, to przez twoje nogi. Potem zobaczyłem resztę i pomyślałem, że możesz być ciekawa". Tym sposobem wprowadziłeś jakieś seksualne podteksty, byłeś szczery i jeszcze ci się upiekło.

Bardzo dobrym, chociaż bardzo starym tekstem jest "Sorki, nie słuchałem, patrzyłem się na twoje piersi/nogi/tyłek", który działa w dokładnie taki sam sposób. Ona się roześmieje, ale gdzieś w środku zrozumie, że taki jesteś i dokładnie to miałeś na myśli. A ty chcesz, żeby seksualne myśli pojawiły się jej w głowie.


Nie dla smutasów


Jestem raczej introwertykiem, ale nie mam nic przeciwko sprawianiu, żeby inni się śmieli. Jestem pozytywną osobą. Dużo żartuję, może nawet więcej niż powinienem w niektórych sytuacjach, ale od zawsze wydawało mi się, że dobry śmiech przebija każdy smutek. Tak więc, jeżeli jesteś smutasem, to ten post nie jest dla ciebie.
Moja metoda to humor. Humor i pewność siebie... Dwie metody: humor, pewność siebie i przeszywające spojrzenie... Trzy metody - humor, pewność siebie, przeszywające spojrzenie i fanatyczne oddanie daygame'owemu rozwojowi... Cztery... Nie, wśród moich metod... Wśród moich metod są humor, pewność siebie... Jeszcze raz.
Niektórym się wydaje, że "męscy mężczyźni" są pewni siebie, stoiccy i zawsze poważni. Nie wiem skąd się to wzięło, jeśli nawet nasz ulubiony (i fikcyjny) James Bond sporo żartował, nawet jeśli głownie było to dla własnej rozrywki. Poczucie humoru nie umniejsza twojej męskości. Sprawianie, że inni się śmieją to nie problem, o ile nie żartujesz z siebie, ani nie stajesz się klaunem.

6 komentarzy:

  1. Tomek mam pytanie - udało mi się dostać numer na imprezie w sobotę. W niedzielę wysłałem smsa w stylu "Zawsze jesteś taka miła dla nieznajomych czy po prostu miałem szczęście? ;)". Niestety flake. Jakiej treści i kiedy wysłać drugiego smsa, żeby ożywić ten numer? Z góry dziękuję za pomoc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A skąd Ci przyszło do głowy, żeby w pierwszym SMS-ie zaczynać od pytania? Jak nie ma odpowiedzi, to nie ma. Za 3-4 dni możesz spróbować ponownie jakiegokolwiek pinga graficznego albo tekstowego, albo "tekst ostatniej szansy" (chociaż ten przy zerowym zainteresowaniu tu nic nie da).

      Patrz też: https://www.youtube.com/watch?v=aeVNRsH266E

      Usuń
  2. No to co powinienem napisać w tym pierwszym smsie? Kurczę wydawało mi się, że spoko tekst zapodałem. I jak brzmi tekst ostatniej szansy?

    OdpowiedzUsuń
  3. "o ile nie żartujesz z siebie" to jest ciekawe - dlaczego nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo pokazujesz w ten sposób małą pewność siebie, próbujesz zatuszować swoje niedociągnięcia żartem (co jest słabe) i jest spora szansa, że ona Ci w to uwierzy.

      To ma szansę zadziałać tylko na zasadzie kontrastu, kiedy chcesz zrobić w ten sposób DHV. Gdy ja żartuję, że jestem nieśmiały, to dziewczyna raczej parsknie śmiechem, niż mi uwierzy. Podkreślam w ten sposób swoją atrakcyjną cechę. Gdy to samo powie początkujący, to ona może zacząć się zastanawiać "w sumie faktycznie, nie sprawia wrażenia takiego pewnego, coś w tym jest".

      Dlatego dla bezpieczeństwa wszystkim radzę unikać żartów z siebie.

      Usuń
    2. Dzięki za szybką odpowiedź!

      Usuń