Spraw, żeby zapytała

Dzisiaj podzielę się bardzo prostą, a jednocześnie bardzo efektywną metodą na skierowanie konwersacji na pożądane tory. Możesz to zrobić, żeby pokazać się z dobrej strony, żeby zmienić temat na bardziej flirciarski albo żeby dowiedzieć się czegoś o dziewczynie (kwalifikacja).

Najpierw jednak musisz zdecydować się, co chcesz osiągnąć.


Tematyka rozmów


Rozmowa w trakcie podejścia za dnia składa się z grubsza z dwóch etapów: wysokiej i niskiej energii. Zaczynasz oczywiście od naładowanego energią zatrzymania, żeby potem przejść do faz stacking i vibing, które są po prostu flirtem. Następnie powinieneś przejść do fazy poznawania się (investment). Bez tego ostatniego dziewczyna szybko zorientuje się, że nic o tobie nie wie i nawet nie raczy odpowiedzieć na pierwszą wiadomość.

Flirciarska faza konwersacji jest nielogiczna i zabawna. Próbujecie sprawdzić, czy pasujecie do siebie charakterami. Nie chcesz przecież skończyć z dziewczyną, która jest niekompatybilna z całym twoim życiem. Przesadzaj, wyśmiewaj, stawiaj wyzwania, oskarżaj, żartuj, wyolbrzymiaj, śmiej się i pokaż się z tej zabawnej, ale jednak intrygującej strony.

Nie zapomnij jednak o złapaniu chwili oddechu i poznaniu się. Dziewczyna powinna wiedzieć o tobie przynajmniej dwie-trzy rzeczy (patrz: DHV), a i ty powinieneś wiedzieć sporo o niej. Inaczej pomyśli, że randkujesz i sypiasz z byle kim.

Czasami jednak tak się zapędzicie w tym flircie, że rozmowa w ogóle nie zmierza w okolice poznawania się.


Czemu by nie zapytać?


Mój najważniejszy tekst o niezadawaniu pytań nazywa się "Głos i zdania oznajmujące". Omawiam tam nie tylko jak, ale też po co przekuwać wszystkie pytania w przypuszczenia. Wspomniałem tam też o taktyce 'humblebragging', czy jak to mówię - "wkładaniu pytań do jej ust".
Wszystko w niniejszym tekście dotyczy także randek. Jak zwykle jednak warto wiedzieć co chce się osiągnąć wprowadzając nowy temat.
Kiedy zadajesz pytanie, szczególnie nieznajomej osobie, domagasz się odpowiedzi. Jest to traktowane jako branie, a nie dawanie. W sytuacji, w której dopiero co się poznaliście, wygląda to słabo. Nie chcesz być gościem, który męczy innych, ale takim co daje im coś od siebie. A już na pewno nie kimś, kto przepytuje.

Na tej samej zasadzie nie warto się chwalić albo opowiadać niesamowitych historii o swojej osobie bez pytania. Jej nie interesuje chwalipięta, ona chce cię odkryć (jak już ją zainteresujesz).

Cóż więc zrobić, kiedy chcesz się czegoś o niej dowiedzieć albo uświadomisz sobie, że możesz trafić w dziesiątkę odrobinę się chwaląc?


Spraw, żeby zapytała


To proste - spraw, żeby to ona zapytała. Rozbudź jej ciekawość na tyle, żeby chciała zgłębić jakiś temat. Daje jej połowę odpowiedzi albo wprowadź temat w dość enigmatyczny sposób, tak, żeby cię dopytała (a potem oczywiście wrócisz z rozmową do niej). Może to brzmieć niejasno, ale jest bardzo proste.

Najprostszym przykładem jest ten stosowany za każdym razem, gdy jesteś za granicą. Chcesz się pochwalić krajem pochodzenia albo tym, że przeprowadziłeś się do innego kraju (co czyni cię setki razy bardziej atrakcyjnym niż typowy seks-turysta).

Potrzebujesz jakiegoś kontekstu, punktu zaczepienia, więc w trakcie rozmowy zgadujesz (albo wspominasz) jej pochodzenie, a ona nie będzie mogła się powstrzymać, żeby nie zapytać cię o to samo. A jeśli to zignoruje, to w nogi, bo to strasznie słabe podejście.
Nie zawsze musi to być założenie. Nie próbuj na siłę unikać zadawania pytań, bo cała rozmowa będzie do dupy. Niech jednak twoje pytania będą bogate i szczegółowe. Porównaj "Skąd jesteś?" i "W Warszawie nikt nie jest z Warszawy, wszyscy się tu przeprowadzili na studia albo do pracy. A ciebie skąd przywiało?"
Jeśli da się zauważyć, że ona coś trenuje (bardzo łatwe, jeśli ma torbę na siłownię) to po krótkiej rozmowie o jej zajęciach jogi na pewno zapyta się, czy ty coś ćwiczysz. Szczególnie jak jesteś duży/wyrzeźbiony. Nawet gadka o czymś tak nieoczywistym, jak uprawianie sportów ekstremalnych, sprowokuje ją do pytań, jeśli będziesz się wypowiadał z prawdziwą pasją. Zauważy, że to dla ciebie ważny temat i zada nieśmiertelne "a Ty?" albo coś podobnego.

"Ćwiczysz coś? To znaczy ten... Wyglądasz, jakbyś spędzała dużo czasu na siłowni..."

Nie bądź tajemniczym nieznajomym


Innym sposobem na sprawienie, żeby zapytała jest podanie jej tylko połowy informacji. Kontynuując przykład z pochodzeniem możesz rzucić "tam skąd jestem przeważnie było tak i siak". Albo zapyta cię o te wspomniane rzeczy, albo będzie chciała wiedzieć skąd jesteś. Ten drugi scenariusz jest o wiele bardziej prawdopodobny.

Te podejście jest szczególnie użyteczne, jeśli świetnie się bawisz w trakcie rozmowy, ale czujesz, że nic o sobie nie wiecie. Jeśli wprowadzisz w ten dość luźny sposób kilka poważniejszych tematów, to dowiecie się konkretnych rzeczy o sobie bez burzenia tego poczucia flirtu i zabawy. Przestaniesz być zupełnie obcy.

W ten sam sposób możesz się czymś pochwalić, próbując najpierw oskarżyć ją o to samo. Dla przykładu - mówisz, że wyglądałaby świetnie z gitarą elektryczną i nie zdziwisz się, jeżeli gra w jakimś zespole. Cokolwiek na to nie odpowie, zawsze możesz rzucić "Zawsze uważałem, że każdy powinien umieć grać na przynajmniej jednym instrumencie." Jak myślisz, co ona wtedy powie?


Spraw, żeby była zainteresowana


Ta prosta w sumie strategia sprawia, że dziewczyna jest ciekawa. A jeśli nie może się powstrzymać przed zadawaniem pytań o tobie, to wytłumaczy to sobie, jako zainteresowanie twoją osobą. To już jest dobry początek. Dodaj do tego pierwszego wrażenia urok osobisty, dobry wygląd, flirt albo sugestię niezłego stylu życia i będziesz miał dużą szansę na stanie się atrakcyjnym w jej oczach. Przynajmniej na razie.
Najprostszym sposobem na sprawienie, żeby dziewczyna była zainteresowana są ogólne stwierdzenia na jej temat. "Ubierasz się bardzo specyficznie", "wyróżniasz się z tłumu", "zachowujesz się inaczej niż wszyscy dookoła". Użyj tego następnym razem w rozmowie i zobacz jej reakcję.
Pierwszy krok, to stanie się dla niej atrakcyjnym. Reszta to logistyka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz