Efekt reflektorów

Spędzając mnóstwo czasu z innymi daygamerami, a także wprowadzając nowych mężczyzn do wspaniałego świata podrywania dziewczyn za dnia widzę dużo fałszywych przekonań, obaw czy nawet strachu. Efekt reflektorów to absurdalny pomysł, że ludzie dookoła będą cię oceniać, gdy będziesz próbował poderwać jakąś dziewczynę.


Nic nikogo nie obchodzisz


Popatrz na każdy jeden infield, który jesteś w stanie znaleźć (możesz zacząć od moich). Zwróć uwagę na reakcje osób trzecich. Powiedzenie, że mają to w dupie, to przypisywanie im zbyt dużego zainteresowania całą sytuacją. Każdy jest samolubny i obchodzi go tylko i wyłącznie to, co się dzieje w jego własnym życiu. A ty nie jesteś częścią życia żadnej obcej osoby. Nawet tej dziewczyny, do której zagadałeś.
Powtarzam w kółko, że rozmawiając z dziewczyną powinieneś zacząć od mówienia o niej. Bo obchodzi ją tylko ona sama. Inni ludzie nie różnią się pod tym względem. Każdego obchodzi czubek własnego nosa, a nie jakiś gość próbujący kogoś wyrwać.
Żeby obchodzić kogokolwiek, trzeba być dla tej osoby jakkolwiek istotny. Czy naprawdę wydaje ci się, że ktoś zatrzymałby się tylko po to, żeby posłuchać rozmowy dwojga obcych ludzi? Możesz liczyć co najwyżej na jedno krótkie spojrzenie i nic więcej.

Jeśli masz tego rodzaju opory, rozpraw się z nimi stopniowo. Zacznij od daygame'owania na otwartej przestrzeni, a potem przechodź do zatłoczonych ulic i centrów handlowych. Potem rzuć się na dziewczyny w sklepach i przystankach autobusowych.

Celowo stawiaj się w sytuacji, gdzie inni będą słyszeli całą interakcję. Szybko się przekonasz, że a) wcale nie mają szczególnej ochoty tego słuchać b) nie zareagują w żaden sposób.


Strach przed odrzuceniem


Wszystkie opory i obawy mają wspólne źródło - strach przed odrzuceniem. Gdybyś wiedział, że dziewczyna będzie pod wrażeniem i zareaguje bardzo dobrze, to w ogóle by cie nie obchodziło czy ktoś będzie tego świadkiem. Założyłbyś, że oni też będą pod wrażeniem.

To tylko pokazuje, że za dużą uwagę przywiązujesz do innych ludzi, podczas gdy powinieneś się skupić na dziewczynie. Twoja uwaga jest rozproszona absolutnie wszędzie. Skup się! Przed tobą stoi atrakcyjna laska i to ona powinna być centrum twojego wszechświata przez najbliższych kilka minut.

Jedyne, co możesz zrobić gorszego, niż myślenie o wszystkich innych, to myślenie o sobie. Ale to już nie jest efekt reflektorów, tylko zwykły strach przed podejściem.
"To wszystko jest zorientowane na siebie! Oko nie działa!" - Jordan B. Peterson
Jordan B. Peterson ma świetny klip o radzeniu sobie z publicznymi występami. Zamiast próbować gadać do grupy osób wybierz sobie jedną i skup się na niej. Bo każdy jest w stanie poradzić sobie z rozmową w cztery oczy.

Tak więc skup się na dziewczynie, przestań myśleć o innych, no i przede wszystkim - przestań myśleć o sobie!

"Ale ci wszyscy ludzie dookoła mnie "

Wstyd nie trwa wiecznie


Spróbuj przypomnieć sobie najbardziej żenującą sytuację ze swojego życia. Nie taką z dzieciństwa, bo te potrafią odcisnąć swoje piętno na długo, ale znajdź coś względnie świeżego. Nie tak łatwo, co?

Zażenowanie po zlewce ze strony sukowatej dziewczyny trwa góra kilka sekund. Kolejne podejście wymazuje je z pamięci zupełnie, szczególnie jeśli poszło lepiej. Najprostszą metodą na poradzenie sobie z kiepskim setem, to zrobienie kolejnego.

Działaj rozsądnie, jeśli nie masz szczęścia z jakimś określonym typem dziewczyn to być może - niczego nie sugeruję - ale może powinieneś dać sobie z nimi spokój o ile nie planujesz zmienić czegoś w swojej grze.

Jasne, podchodź do nich, jeśli masz świetny dzień i czujesz, że cały świat jest twój. Ale twoje standardowe sety powinny stanowić dla ciebie niekończące się źródło pozytywnych doświadczeń.


Inni mężczyźni chcą, żeby ci wyszło


Jedyne osoby, które jakkolwiek zwracają uwagę na twoje udane i nieudane podejścia, to mężczyźni, którzy wiedzą, o co chodzi. A oni nigdy nie będą się śmiali, ani stroili sobie z ciebie żartów. Co najwyżej przybiją piątkę, bo podrywanie dziewczyn za dnia wciąż uznawane jest za coś dla odważnych.

Nieważne czy sami działają czy tylko są świadomi istnienia gry i daygame’u. Każdy ma wielki szacunek dla mężczyzn, którzy sięgają po to, na co mają ochotę. Szczególnie, jeśli na trzeźwo podrywają piękne dziewczyny. Ci, którzy się do ciebie odezwą mogą zaoferować ci swoje porady, towarzystwo, a nawet stać się wingami czy towarzyszami ---niedoli--- podróży.



Nic złego ze strony obcych cię nie spotka, efekt reflektorów nie jest prawdziwy i powinieneś przestać się rozglądać. Skup się nad tym, kto jest przed tobą.

1 komentarz:

  1. No cóż, nie zawsze jest tak kolorowo. Ostatnio jakiś łysy bandzior, bo na takiego wyglądał podszedł do mojego winda w Krakowie na Szewskiej, i straszył go ze "potnie go blach" że widzi co on tu odpierdala, powiedział mu że właśnie dzwoni do kumpla i go do samochodu siła wciągnąć wywioza i temat z nim załatwia. Jak wrócił do mnie, to był blady jak sciana, spieprzalismy aż się kurzylo...

    OdpowiedzUsuń