Nie rób afery z shit testów

Gdzieś przedwczoraj uświadomiłem sobie, że moje motto (dobra, jedno z wielu) jest świetnym wprowadzeniem do tematu shit testów. Mowa o "jeśli zrobisz z czegoś aferę, to i ona będzie uważała, że to coś ważnego". Jest wiele strategii radzenia sobie z tymi testami, ale zawsze opierają się ono o jedno: nie nadawaj im wagi.

Jest wiele świetnych artykułów na temat radzenia sobie z shit testami. Możesz znaleźć jeden czy dwa na stronie Illimitable Men, a także na The Rational Male. Tutaj poruszę bardziej temat twojego do nich nastawienia.


Wprowadzenie do shit testów


Shit test to każda wypowiedź czy pytanie, które zostaje wypowiedziane tylko i wyłącznie w celu wywołania emocjonalnej reakcji. Kiedy zareagujesz logicznie albo emocjonalnie - przegrywasz. Kiedy pozostaniesz niewzruszony i nonszalancki - zaliczasz (test, nie dziewczynę). To jest ogromne uproszczenie, ale doskonale sprawdzi się na potrzeby tego tekstu.

Dlaczego w ogóle ktoś chciałby się bawić w takie gierki? To dla nas naturalne, zawsze chcemy wiedzieć jak daleko możemy się posunąć, co nam się upiecze. Chcemy znać granice, żeby wiedzieć w jakim zakresie możemy się poruszać. Większość z nas robi to nieświadomie. Pomyśl o dzieciach, które zawsze sprawdzają, co jeszcze mogą zbroić, zanim ktoś zareaguje.
Znajdą się też typowe suki, które stały się na tyle samoświadome, że celowo wykorzystują shit testy, jako narzędzie do odsiewania facetów. Żaden seks ani związek nie jest wart wystawiania się na takie traktowanie.
Dziewczyny rzucają ci te kłody pod nogi, żeby sprawdzić czy jesteś godzien ich czasu/uwagi/ciała. Wydaje mi się, że większość z nich bierze źródło w podświadomości i są to po prostu manifestacje ich lęku przed skończeniem  z podrzędnym facetem. Ona chce być pewna, że jesteś tym, za kogo się podajesz.
"Fake it till you make it" to dobra i skuteczna strategia, ale uważaj - będzie to bezwzględnie sprawdzane.

Nie rób afery z niczego


Tutaj idealnie pasuje jedna mantra: nie rób afery z niczego. Nigdy. Nie reaguj emocjonalnie, bądź jak skała. To nie tylko bardzo atrakcyjna cecha, ale jednocześnie pomoże ci to zdać wszystkie shit testy, na jakie się napotkasz.

Kiedy pozwolisz sobie na stoicyzm, to zdasz każdy shit test, któremu zostaniesz poddany. Głównie dlatego, że nie zareagujesz emocjonalnie, ani nie będziesz tłumaczył się z czegoś, co uważasz za normalne. A jeśli do tego jesteś raczej zabawnym gościem, to bez zastanawiania zastosujesz strategię (dis)agree and amplify (bądź podobną).

Jeśli ona się tak zachowuje, to jest to na pewno twoja wina. Frajerze.
Nawet jeśli masz już dość jej gierek, nie złość się. Spokojnie wytłumacz, że to nie to, czego się po niej spodziewasz. Nie ma żadnej korzyści z krzyków, walk i cięcia mebli na pół. Kiedy uświadomisz sobie, że cokolwiek się dzieje, wkrótce będzie tylko odległym wspomnieniem, to złość przestaje mieć jakikolwiek sens.

Oczywiście krew będzie buzowała, ale emocjonalne reakcje nie mają sensu. Nigdy.


Jakkolwiek potraktujesz daną sprawę, ona zrobi to samo


Największą zaletą spokojnego zachowania jest duszenie wszystkich sporów i sprzeczek w zarodku. Kobiety chcą podążać za mężczyznami. To znaczy, że jakkolwiek się nie zachowasz, ona to podłapie i będzie zachowywała się w ten sam sposób. Jeśli uważasz coś za normalne - będzie to normalne. Jeśli zaczniesz robić aferę - będzie to aferą.

Gdy zaczniesz się tłumaczyć, to już po tobie - ona będzie dociekać i natychmiast zrobi z ciebie winnego. Jeśli zareagujesz emocjonalnie, to zostanie to zinterpretowane jako ukrywanie czegoś. Nawet jeśli to nieprawda, to będziesz winny, o ile nie udowodnisz, że jest inaczej. A nie masz żadnych szans na udowodnienie czegokolwiek, więc i tak będzie po tobie.
Jednym z najpopularniejszych shit testów w twoich daygame'owych przygodach będzie pytanie "często tak zaczepiasz dziewczyny"? Jeśli będziesz się próbował wytłumaczyć - po tobie. Jeśli zareagujesz emocjonalnie -będzie jeszcze gorzej. Jeżeli zaś odpowiesz "tak, każdego dnia, praktycznie jestem uzależniony" albo "nie, to był pierwszy raz w moim życiu" to ona nie ma jak kontynuować tego tematu, o ile nie chce pokazać, że nie jest pewna siebie.
Zarówno emocjonalna reakcja, jak i tłumaczenie się należą do kategorii "robienia z czegoś afery". Wiele strategii na odbijanie shit testów sprowadza się do zignorowania jej oskarżeń i przejścia nad czymś do porządku dziennego. Jeśli ona ze złością zaczyna cię o coś oskarżać, a ty z całkowitym spokojem odpowiesz "tak, dokładnie tak było" to głupio jej będzie kręcić z tego kłótnię.

Bo jeśli ty uważasz coś za normalne, to czemu ona miałaby myśleć inaczej?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz