LMR - Zagrywka "możesz spać tutaj"

Dziś coś łatwego i praktycznego. Zacząłem zbierać wszystkie metody na pokonanie słynnego LMR (ang. Last Minute Resitance) czyli oporów w ostatnich minutach przed seksem. Jestem zaskoczony jak wielu mężczyzn nie wie, na ile mogą sobie w takich chwilach pozwolić. Zacznijmy więc od najprostszego. Ale najpierw - kilka słów o LMR.


Last Minute Resistance (LMR)


To, co nazywamy LMR, to walka pomiędzy świadomością i podświadomością dziewczyny. "Chciałabym, a boję się". Z jednej strony oczywiście ma na ciebie ochotę i jest świadoma, że jeżeli będziesz nadal eskalował, to ulegnie, ale z drugiej z jakiegoś powodu wydaje jej się, że jeszcze jest na to za wcześnie.
Jako "gracze" celujemy w seks na jednej z pierwszych randek. Może to być li tylko po to, żeby zdobyć kolejne +1 albo żeby spróbować czegoś poważniejszego ("Najpierw seks, a potem (ewentualnie) związek"). Oczywiście możesz randkować z nią bez eskalowania, ale nie ma to absolutnie żadnego sensu.
LMR to skutek uboczny szybkiej eskalacji i bycia zbyt pewnym siebie. Gdzieś pod skórą ona czuje, że to zbyt dobre, żeby było prawdziwe. A może po prostu zawsze uważała, że nie jest dziewczyną, która idzie do łóżka na pierwszej randce. Jakikolwiek by nie był tego powód, te opory w ostatnich minutach są spodziewane i dzieją się często. Szczególnie, jeśli lądujecie w łóżku na pierwszej czy drugiej randce.


Symboliczny LMR kontra twarde "nie"


To bardzo ważny temat w środowisku i czuję, że muszę to podkreślić. "Nie" znaczy "nie". Przestań, zrobiłeś coś nie tak albo ona na ciebie aż tak nie leci. Jednakże "no weź, przestań" powiedziane z uśmiechem i rumieńcem zwykle znaczy "nie teraz, spróbuj za chwilę". Kontynuuj ostrożnie, ale kontynuuj. Zdystansuj się, pozwól jej się uspokoić i zacznij od nowa. Push & pull.

Jak rozpoznać symboliczny LMR i poważne "nie"? Jeśli masz wątpliwości i jesteś niedoświadczony, to lepiej i bezpieczniej będzie zawsze odpuszczać. Nie dosłownie, ale po prostu zrób przerwę, pójdź nalać sobie kolejnego drinka, zmień muzykę, odwiedź toaletę. Daj jej czas i przestrzeń na przemyślenie. Zachowuj się, jakbyś nie był już zainteresowany, ale nie reaguj emocjonalnie. Udawaj, że rozumiesz jej wątpliwości i się wycofujesz.
Co prawda najszybciej można nauczyć się rozpoznawać prawdziwą naturę oporów działając zgodnie z tym, co ci się wydaje. Tyle, że wielokrotnie przesadzisz i doświadczysz mnóstwa żenujących sytuacji, ale przynajmniej uwolnisz się od tych wszystkich scenariuszy co-jeśli siedzących w twojej głowie.
Odpuszczenie to klucz do każdej strategii rozbrajania LMR. Musisz jej pokazać, że nie boli cię jej zachowanie i rozumiesz jej zastrzeżenia. Potem możesz zapewniać ją, że wszystko jest w porządku (nie-wprost!) albo podkręcać seksualność spotkania, aż do momentu kiedy zostaną rozpalone pierwotne żądze. Push & pull, jeden krok do tyłu, dwa kroki naprzód. Tak się gra w tę grę.


"Możesz zostać na noc"


Jednym z prostszych "tricków", jeżeli chodzi o rozbrojenie słabego LMR jest coś, co odkryłem przez przypadek w moich daygame'owych początkach. Pierwsze dwa razy nie doprowadziło to do seksu, ale to były też pierwsze bouncebacki w moim życiu, więc i tak byłem wystarczająco podekscytowany.


Kiedy eskalujesz tak jak zwykle i napotykasz na wczesne opory (kiedy wciąż jeszcze macie na sobie ubrania) kontynuuj strategię push/pull aż nastanie noc. Wtedy zasugeruj, że już jest późno, do niej jest daleko, jest ciemno i zimno, więc może po prostu zostać tu do rana "jeśli obiecuje być grzeczna".

Oczywiście musisz wcześniej się dowiedzieć, że w ogóle jest sens coś takiego proponować i nie ma żadnych innych przeszkód - zero zwierząt do nakarmienia, praca rozpoczynająca się o rozsądnej godzinie, żadnego męża czekającego w domu. Proza życia bywa wredna.
Jeśli odmówi - nie reaguj emocjonalnie. Dokończ drinka, nie eskaluj już dalej i kilka minut później zaproponuj jej jeszcze raz - czy zostaje na noc czy też masz zamówić jej taksówkę? Jeśli chce wracać do siebie - niech jedzie.
Kluczem jest tutaj nie robienie z tej propozycji żadnej afery i rzucenie jej ot tak, jako głos rozsądku. Jeśli oboje jesteście już mocno podnieceni, to możesz spróbować rozproszyć tę seksualną atmosferę rzucając "możesz zostać pod warunkiem, że rączki będą na kołdrze". Jeśli ona obawia się, że będziesz naciskał powiedz coś w stylu "jestem dużym chłopcem, wezmę zimny prysznic i będę gotowy do spania".


"Wstawaj! Żartowałem z tym spaniem!"
Nie kłam. Nie zapewniaj, że nie będzie żadnego seksu, ani że nie będziesz się dobierał. Idź w kierunku "nie wydarzy się nic, na co oboje nie mamy ochoty; jesteśmy dorośli".

No i zawsze miej zapasową szczoteczkę do zębów. Kupuj je w dwu- albo czteropakach, żeby mieć dobrą wymówkę. Zaproponuj jej też za duży t-shirt jako piżamę. Jeśli wróci z pod prysznica w tymże t-shircie i bez bielizny, to jest to wielkie, mrugające, zielone światło.

Jeśli zostanie na noc, to w większości przypadków rzucicie się na siebie, jak tylko zgaśnie światło. Wtedy powinno pójść gładko. Jeżeli tak się nie stanie i ona wciąż nie chce niczego więcej, bądź grzecznym chłopcem, połóż się obok niej i pozwól napięciu narastać. Rano spróbuj ponownie.

Nic nie jest w 100% skuteczne, a LMR to prawdziwy problem. Opisane powyżej podejście warte jest wypróbowania, szczególnie jeśli logistyka gra. Bo przecież po coś do ciebie przyszła!


Pamiętaj, że żadne triki nie pozwolą ci przespać się z kobietą, która nie ma na ciebie ochoty. Nie próbujesz jej przekonać, ani zmanipulować. Po prostu dajesz jej wymówkę, żeby mogła zracjonalizować swoje poczynania. Przeważnie nic więcej nie potrzeba.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz