Gratulacje, wyrwałeś sukę

Ostatnio przez mój feed na Twitterze przewinął się wpis wyliczający "najlepsze dziewczyny" - "modelki, striptizerki, aktorki". Może i są one na szczycie, jeśli chodzi o czystą wartość seksualną, ale nie powiedziałbym, że to najlepsze dziewczyny, z którymi można się zadawać. Striptizerki, serio?


Czego chcesz?


Mam znajomego, który ze śmiertelnie poważną miną potrafi mówić, że jednym z jego życiowych celów jest "ruchanie najlepszych lasek". Tak to ujmuje. Nie "spotykanie się", nawet nie "sypianie". Chodzi tylko o zaliczenie. Tak więc celuje on w "najlepsze laski", które zwykle są tymi najbardziej agresywnymi i sukowatymi imprezowiczkami w okolicy (z drobnymi sugestiami operacji plastycznych tu i ówdzie). Takie chce, takie ma.

Wszystko ma swoją cenę. Imprezowy styl życia, sukowatość, częste shit testy, roztrzepanie, bardzo monotematyczne życie i brak czułości to znaki rozpoznawcze tego typu dziewczyn. Z drugiej strony, jeśli to jest twój ideał, to musisz nauczyć sie jak z tym wszystkim żyć i pożegnać myśli o stabilnym związku. Tak robi ów znajomy.

Doświadczyłem zaledwie garstki takich dziewczyn. Słyszałem też wystarczająco dużo historii, żebym nie chciał mieć z nimi nic wspólnego. Nie chodzi mi o "najlepsze laski", bardziej interesują mnie dziewczyny, które są dla mnie atrakcyjne.

Czy to modelka, striptizerka czy dziewczyna z sąsiedztwa?


Zawsze piękna, zawsze wredna


Jest wiele typów dziewczyn, ale wielu mężczyzn pragnie tego, czego nie mogą mieć. Gorącej, sukowatej laski, której wydaje się, że jest najpiękniejsza na świecie. Jeśli przez "świat" rozumiemy najbliższe otoczenie, to dla niektórych lasek istotnie będzie to prawdą, przynajmniej przez chwilę. Potem prędzej czy później zderzy się ze ścianą, ale póki co ten koncept jest dla niej totalnie abstrakcyjny.

Jeżeli dziewczyna była atrakcyjna przez całe swoje życie i była traktowana jako lepsza od innych, to dlaczego miałaby w to nie wierzyć? Każda jedna osoba, od dzieciństwa aż do chwili obecnej, mówiła albo dawała jej do zrozumienia, że jest wyjątkowa. Nie ma szans, żeby potrafiła odrzucić tę potężną presję społeczną, więc w końcu przyjęła to za pewnik.
Wiele atrakcyjnych kobiet nigdy nie wykształciło żadnej osobowości. I tak by im się do niczego nie przydała.
Nie każda atrakcyjna laska jest dokładnie taka, ale te wybitne piękności, agresywne seksualnie i bardzo zewnętrznie walidowane kończą w ten sam sposób - zgorzkniałe. Nie może być inaczej. Każdy chce być z kimś lepszym od siebie, a w jej głowie ona jest "jedenastką" (na dziesięć). A dla kobiet nie ma facetów lepszych niż "ósemki", więc nigdy nie będzie usatysfakcjonowana.


Świetne ciało kontra świetna dziewczyna


Dla mnie zawsze chodziło o wiele luźnych relacji z fajnymi dziewczynami, z których czerpał będę dużo seksu oraz dużo radości ze wspólnych przygód. Jestem absolutnie pewien, że "najlepsze laski" niechętnie wybrałyby się na rejs po Bałtyku w cokolwiek niewygodnym jachcie.
Wiedz, czego chcesz, żebyś nie spędzał czasu na uganianiu się za czymś, co nie sprawia ci radości. Zrób listę wszystkich dziewczyn, z którymi się przespałeś i zaznacz te, z którymi bawiłeś się najlepiej poza sypialnią. Widzisz jakąś prawidłowość?
To nie tak, że każda gorąca laska to wredna suka. Ale to też nie tak, że niektóre z nieimprezowych, niewylaszczonych dziewczyn nie mają obłędnie gorących ciał (chociaż niekoniecznie będą one opakowane w drogie marki i przykryte kilogramami make-upu). Możesz jednak zauważyć pewne wzorce.

Czy nie byłbym dumny z zaliczenia "striptizerki" czy "modelki"? Nie wydaje mi się, żeby taki zawód był oznaką jakości dziewczyny, chociaż jestem pewien, że większość z nich jest zdecydowanie powyżej średniej w temacie wyglądu. Bo niby co miałbym z nią robić po przespaniu się pierwszy raz? Pogratulować sobie, że wyrwałem sukę nie do zniesienia czy może liczyć na to, że jest wyjątkiem?

Jeśli celujesz w przygody na jedną noc - szalej do woli. Zalicz i zostaw. A jeśli żyjesz życiem podobnych do tych wybitnie zewnętrzniewalidowanych dziewczyn... to czemu czytasz te słowa? Ciesz się zarówno dymem, jak i lustrami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz