Pierwotne Żądze kontra Wyrachowane Zaloty

Czysta atrakcyjność, pierwotne pożądanie, zwierzęcy magnetyzm, instynktowne działanie, myślenie móżdżkiem - takie terminy latają nisko w całej "manosferze" i wszyscy mniej więcej wiemy co oznaczają i jakiego typu relacje opisują. Takie, gdzie rozsądek wyleciał przez okno i zostały jedynie spocone, nagie ciała. Czyż to nie piękne?

Wielu mężczyzn jednak zadowala się relacjami, które zostały wynegocjowane, co zdecydowanie nie brzmi tak ekscytująco ani satysfakcjonująco jak te pierwotne opisane w poprzednim akapicie. Odkąd wsiąknąłem w te całe podrywanie dziewczyn i utrzymywanie wielu relacji, zacząłem też obserwować to, co się dzieje wokół mnie. I nie mogę powiedzieć, że widywałem jakieś odstępstwa od tak zwanych zasad.
Jeśli tylko niektórzy faceci na (nie)sławnych polskich forach o podrywie poznaliby prace Rollo Tomassi'ego, Heartiste'a czy innych "klasyków", to wiele rzeczy byłoby o wiele prostszych do wytłumaczenia.
Debata na temat transakcyjnego (wyrachowane zaloty) kontra walidacyjnego seksu (pierwotne żądze) rozciąga się na wszystkie aspekty relacji damsko-męskich. Podejście, randkowanie, seks, biegunowość, odpowiedzialności, oczekiwania, i tak dalej. W którymś momencie ta dychotomia musi zostać zaadresowana. Dlaczego jesteście razem? Czego poszukujecie?

Kiedy weźmie się pod uwagę całość relacji i będzie się pamiętało o "związkowych mantrach", procesie uwodzenia i znaczeniu seksu w tym wszystkim, to nigdy więcej nikt świadomy nie zgodzi się na romans, który jest w jakimkolwiek stopniu negocjowany.

Takie spojrzenie mówi wszystko... o ile w ręku nie trzyma ona ostrego narzędzia.


Pierwotne żądze


Kiedy słyszy się o pierwotnych żądzach przeważnie do głowy przychodzi seks w jego walidacyjnej postaci. Nie ograniczałbym się tylko do seksu, jako że ta fraza doskonale opisuje wszystko, co do niego prowadziło. Całą dynamikę pomiędzy kobietą, a mężczyzną. A ta jest dzika, instynktowna i niekontrolowana i jako taka ma miejsce kiedy obie strony zbyt wiele nie myślą. Po prostu czują.
Myślenie zawsze będzie złym pomysłem, kiedy celujesz w takie doświadczenie z dziewczyną. W większości przypadków moment, w którym ona zaczyna analizować oznacza początek końca. Unikaj rzeczy, które skłonią ją do zastanawiania się.
W szerszej skali wszystko to zaczyna się od pytania "czemu ona się z tobą spotyka". Jeśli jesteś dla niej pociągający na poziomie biologicznym, to mamy do czynienia z pierwotnymi żądzami działającymi zgodnie z tysiącami lat ewolucji i bardzo podstawowymi pragnieniami. Odpowiadasz jej wizji idealnego kochanka i tylko o pójście do łóżka tu chodzi.

Nie ma wtedy czasu na poznawanie się, pytania o ulubiony kolor czy wymienianiu się zdjęciami z dzieciństwa. Chodzi o tu i teraz i dotarcie do łóżka bez podsycania jej obaw.

Nawet jeśli dziewczyna jest młoda, niedoświadczona albo wie, że "nie powinna tego robić" to i tak może paść ofiarą twojego uroku. Te żądze są pierwotne i jako takie znajdują się zbyt głęboko, żeby była się w stanie ich pozbyć. Może próbować je opanować i jeśli jej się to uda, to wypadacie z tej szybkiej ścieżki. To znaczy do czasu, aż nie dasz jej zatęsknić, kiedy to (czasami) możecie zacząć wszystko od nowa.

Większość moich dawnych daygame'owych sukcesów nie należała do tej kategorii, ale z czasem jest ich coraz więcej. Wydaje mi się, że to dzięki dopasowaniu się do typu dziewczyn, które na mnie lecą i częstszemu obieraniu ich za swój cel. Mój wewnętrzny radar stał się dokładniejszy i bardziej wrażliwy.


Wyrachowane zaloty


Wyrachowane zaloty stoją w kontraście do pierwotnych żądzy. Celem nie jest walidacja, ale transakcja. Głównym pytaniem jest "co mogę zyskać, dzięki przespaniu się z tym gościem"? I tak, brzmi to trochę jak rzecz dla tych zewnętrznie walidowanych dziewczyn.

Największą różnicą będzie to, że dziewczyna myśli (i kombinuje) od samego początku, aż do końca znajomości (i możesz być pewien, że już myśli także o końcu). To znaczy, że ruchy są przemyślane, jest mniej miejsca na spontaniczność i działanie w zgodzie ze swoimi pragnieniami. Poznajesz wtedy zupełnie inną dziewczynę niż mężczyzna, który ją podnieca. Słabo.

Dużym problemem z seksem w takich wyrachowanych związkach jest ograbienie go z emocji i pasji. Dziewczyna nie widzi tego mężczyzny jako faceta ze swoich snów, ani nie sprawia on, że robi jej się mokro. Co gorsza - może w ogóle nie uznawać go za atrakcyjnego. W takim przypadku na seks przyjdzie poczekać, a jak już do niego dojdzie - będzie dość oziębły i nie wart poświęconego czasu.
Seks nie jest najważniejszą rzeczą w związku, ale jest w ścisłej czołówce. Czy byłbyś szczęśliwy z dziewczyną wiedząc, że jej nie pociągasz?
Niestety, takie wyrachowane zaloty to czasami jedyny rodzaj relacji, jaką wielu mężczyzn zna. Niektórzy byli na tyle szczęśliwi, żeby przeżyć "licealną miłość", w której do dzikiego seksu doszło szybko, bo obie strony były na siebie napalone i nic innego nie było ważne. Inni przynajmniej raz kiedyś zaliczyli przygodę na jedną noc. Ale wielu mężczyzn poznaje swoich partnerów wyłącznie za pomocą znajomych, gdzie rzeczy dzieją się wolniej i w rezultacie nigdy nie mieli okazji odczuć jak to jest być naprawdę pożądanym.

Wyrachowanie w pełni: "czemu ten diament jest taki mały?!"


PUA-si i problem szybkiego seksu


Wielu PUA-sów, w tym i ja, wychwala szybki seks oparty o pierwotne instynkty i nie za bardzo przepada za powolnymi i spokojnymi związkami. Powodów jest wiele, a dwa główne to: uwodzenie wymaga dużo wysiłku oraz brak chęci do życia w monogamicznym związku.
Zalety umawiania się i uwodzenia wielu dziewczyn są oczywiste. Jeżeli nie chcesz mieć potomstwa, to tradycyjny monogamiczny związek nie oferuje ci nic ciekawego.
Transakcyjny seks i powolne romansowanie ma wiele słabych konsekwencji. Tragicznych, jeżeli nie wiesz w co się pakujesz. Niektórzy mężczyźni nie mają najmniejszego nawet pojęcia, że może być inaczej. Inni - Ci mają już zupełnie przesrane - oczekują, że pierwotne instynkty zaczną działać później, podczas gdy ich kobiety nawet nie uważają ich za atrakcyjnych.

Ci, którzy źle osądzili swoje partnerki są najbardziej nieszczęśliwi. To są przypadki, gdzie wiążą się z szaloną dziewczyną, która "ten okres ma już za sobą" i zmienia się w nudną żonę. Mają wszystkie obowiązki, bez spodziewanej frajdy. W tej kategorii są też faceci, którzy długo randkowali z dziewczyną zanim doprowadzili do zbliżenia i wydaje im się, że równie wiele wody musi upłynąć w Wiśle, żeby ich partnerka rozkręciła się w sypialni. Ale to się nie wydarzy. Zmiany nigdy nie idą w tę stronę.

Nic dziwnego, że tak często powtarzam "najpierw seks, a potem (ewentualnie) związek". Takie podejście po prostu daje lepsze rezultaty w postaci zadowolenia, jakie wynosi się z relacji. Oczywiście, o ile Twoim celem jest bycie szczęśliwym.


Pierwotna gra


Czy możliwe jest tak "grać", żeby odnieść korzyści z tego efektu? Pierwsze wrażenie możesz zrobić tylko raz i nie da się go później odwrócić. Możesz dostosować się, swój wygląd i to, jak jesteś odbierany, żeby lepiej pasować do marzeń dziewczyn, które już teraz na ciebie lecą. W ten sposób dostaniesz od nich więcej punktów na start i więcej z nich da Ci "zielone światło".

Nie wydaje mi się, żeby było możliwe przekonanie dziewczyny do poczucia czegoś pierwotnego czy wywołanie takich uczyć, kiedy ona już zdecydowała jakim typem faceta jesteś i czy pasujesz do jej pomysłu na przygodę. To jest poza jej kontrolą, bo dzieje się w podświadomości.

Jedna strona omawianego spektrum z góry stoi na lepszej pozycji. Dla przysłowiowego "alfa", który dostaje walidacyjny seks wszystko jest prostsze. Jeśli jest jakieś pierwotne pożądanie i dziewczyna jest odpowiednio uwiedziona, to można potem zdryfować w stronę bardziej transakcyjnego związku, ciągle ciesząc się pierwotnym, namiętnym seksem. Ale w drugą stronę to nie działa.

11 komentarzy:

  1. Chaotyczny wpis. Ogólnie ostatnio wpisy trochę słabsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Które były, według Ciebie, lepsze?

      Usuń
    2. Ostatnio? Te z cyklu porady - smsy, omówienie faz LDM. Starsze - te z 2015, często do nich wracam, żeby sobie utrwalić w głowie pewne zdania.
      Może by zrobić kącik "złote myśli" czyli hasła które można szybko sobie przeczytać raz na kilka dni i wbijać do głowy np:
      - Za każdym razem gdy robisz dokładnie to czego oczekuje dziewczyna tracisz w jej oczach;
      - "Don't reward bad behavior;
      - Listen to her actions, not her words
      - don't be the guy who waits for sex
      - Thinking too long before the approach strips you from raw desire and fills your head with doubts and excuses
      - Girls flake. It's natural and expected. The only guys who never experienced flakes are those who haven't dated enough
      - Squat deep. Bench press to chest. Always be closing. Go for the kiss. Bounce the girl home. Seduce. Finish what's started. Shoot to kill.

      Takie złoto marnuje sie na tinderze..ekhm twitterze ginąc w stercie innych treści.

      Usuń
    3. Nie da się ukryć, że od 2015-ego dużo się zmieniło. Dzięki za informacje - im więcej komentarzy pod tytułem "podoba się"/"nie podoba się" tym bardziej będę w stanie dopasować treści do odbiorcy. Bez tego widzę tylko, które są częściej czytane.

      A co do Twittera... No cóż, podałeś kolejny powód, żeby mnie tam śledzić!

      Usuń
  2. Popieram zdanie przedmówcy. Za dużo grzybków w barszcz przez to trochę ciężko się to czyta.
    Ktoś napisał, że warto byłoby gdybyś skupił się na przykładach, własnych doświadczeniach i w ten sposób wyjaśniał zawiłości podrywania. Będzie przejrzyściej i przystępniej.
    Trochę za dużo teorii nam serwujesz, ale to tylko moje zdanie oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie chyba nadchodzi czas na rozdzielenie polskiego i angielskiego bloga pod kątem treści. Otrzymuję dużo dobrych komentarzy od ludzi z zagranicy.

      Im więcej komentarzy/e-maili/tweetów tym lepiej jestem w stanie dopasować to co piszę do Waszych oczekiwań. Dzięki!

      Usuń
    2. Wygląda na to, że odbiorcy zagraniczni są znacznie do przodu w LDM (i ogólnie podrywaniu) niż odbiorcy lokalni..

      Dlatego oni docenią materiały bardziej zaawansowane (inner game, teoria, głębsze przemyślenia, rzeczy na późniejszych etapach znajomości itp.), natomiast polski blog - podstawy, coś co się da zastosować w łatwy sposób i szybko w praktyce, przykłady (np. text game).

      Usuń
  3. No i przydały by się w końcu jakieś infieldy...

    OdpowiedzUsuń
  4. Pliiis odśwież swoje konto na bracia smalcy i wrzuć im ten wpis, może coś dotrze, nawet jeśli nie to trochę się podkurwią chłopcy xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostałem tam zbanowany za rzekome multikonto. Niech się bawią w swojej piaskownicy.

      Usuń
    2. Ja cię znam (na ile mogę przez neta xd) i nie ogarniam dlaczego miałbyś to robić albo to wymyślać. Ten przypadek tylko potwierdza to co podejrzewałem od dłuższego czasu - że to kapryśne suczki jak z wizaża a bany traktują jako narzędzie do walki z myślącymi inaczej. Swoją drogą to wymowne że potrafią akceptować różnice w poglądach na gospodarkę, religię, samorozwój ale na ten temat już nie :D

      Usuń