Dziewczyny, które gadają za dużo - moja pięta Achillesa

Znowu to zrobiłem. Dałem się zwieść na manowce przez gadatliwą dziewczynę i w rezultacie miałem zupełnie aseksualną randkę, totalnie niezgodną z moim ramowym planem. I do tego przydarzyło mi się to nie raz, a dwa! Z dwiema różnymi dziewczynami!

Jest taki wyjątkowy typ dziewczyn, które uwielbiają gadać. Po tym, jak nasłuchałeś się o tym, że "ten kto więcej mówi, ten więcej inwestuje" może ci się wydawać, że wszystko idzie jak trzeba. Ale bardzo często jest dokładnie odwrotnie. Najważniejsze pytanie to: czy rozmowa idzie po twojej, czy po jej myśli?
"Trzymanie ramy" ma wiele definicji. Jedna z nich to "obie osoby robią to, co trzymający ramę chce".
Ten tekst jest w równej mierze poradą dla wszystkich, jak i przypomnieniem dla mnie. W przeszłości miałem podobne problemy, a ostatnio pojawiły się ponownie. I miały one wspólny mianownik.

Większość - jeśli nie wszystkie - z tych dziewczyn znajdowały się w kwadrancie Niezainteresowana/Dostępna na Macierzy Zainteresowana/Dostępna (potrzebuję na to jakąś lepszą nazwę). Innymi słowy, były zdeterminowane żeby zmarnować mój czas szukając pożywki dla swojego ego albo po prostu były znudzone do granic bez lepszych pomysłów na spędzenie wolnego wieczoru.
Jak najbardziej możliwe jest umówienie się na spotkanie z Niezainteresowaną/Niedostępną dziewczyną. Będzie ona całkowicie skupiona na sobie i będzie cię używała jako narzędzia walidacji. Uciekaj!
Głównym problemem z takimi dziewczynami jest to, że są miłe. Zbyt miłe. I potrafią w przemiły sposób zmienić każdy temat na taki, który im pasuje, przerywając w ten sposób cały proces uwodzenia.

Możesz sobie mówić "przy następnym wątku będę twardy i nie dam go zmienić", ale to nie zadziała, bo już pokazałeś jej, że to ona może sterować dyskusją. Dałeś piłę łańcuchową dziecku z ADHD. Teraz poczekaj, aż tylko znajdzie rozrusznik.


Obraz znudzonej dziewuchy


Jestem w stanie wymienić co najmniej kilka powodów, dla których dziewczyna spotka się z facetem, którym nie jest zainteresowana. To nie jest pełna lista, ale obejmuje większość przypadków.

Atencyjna suka, "attention whore", jak zwał tak zwał. Wszyscy znamy ten termin. To wampir energetyczny, który żywi się facetami próbującymi się do niej dobrać. Przyjmuje wszystkie oznaki zainteresowania, komplementy i pojawi się tylko po to, żeby nakarmić swoje ego. Odkop najcięższe negi i/lub uciekaj.

Inne dziewczę może szukać kogoś... ale niekoniecznie ciebie. Bądźmy szczerzy: podszedłeś do niej i zrobiłeś dobre, ale nie świetne, wrażenie. I chociaż w jej życiu przydałby się mężczyzna, nie jest do końca przekonana, że chodzi jej właśnie o ciebie. Na skali zainteresowania to dziewczyna z kategorii "raczej nie". Możesz ją skonwertować na "raczej tak", a czasami nawet i uwieść. Ale przygotuj się na mnóstwo pracy, działaj rozważnie albo po prostu znajdź bardziej zainteresowaną dziewczynę.

W dodatku do tego wszystkiego - albo zamiast - może być po prostu znudzona. Nic szczególnego nie dzieje się w jej życiu i randka z przystojnym i czarującym nieznajomym jest miłą odmianą. Szybko przekonasz się, że jest nudna i nie ma absolutnie nic do zaoferowania zarówno emocjonalnie, jak i jako osoba.

"Serio - albo się zamkniesz, albo skaczę."

Jest też specjalna kategoria dziewczyn, które będą udawać (albo nawet wierzyć), że chcesz się spotkać... jako kolega. To z kolei znaczy, że coś jest nie tak z samym twoim podejściem. Nie powinna mieć żadnych wątpliwości co do twoich intencji. Nigdy.


Ogarnij słabe randki


Jeżeli kiedykolwiek byłeś na randce z bardzo nieśmiałą dziewczyną, która powstrzymywała swoje żądze, aż do chwili kiedy na twoim łóżku krzyczała "mocniej!" budząc wszystkich sąsiadów, to wiesz, że można je bardzo łatwo pomylić z tymi niezainteresowanymi. Nie przychodzi mi do głowy żadna jedna cecha, którą się różnią.
W chwilach zwątpienia - eskaluj. Tylko tak możesz potwierdzić swoje podejrzenia.
Połóż palec na jej ustach, ucisz ją, powiedz "łał, naprawdę lubisz gadać". Powtarzaj to tyle razy, ile trzeba. Daj jej do zrozumienia, że gada bez sensu i daleko ci do bycia pod wrażeniem. Pokaż, że zanudza cię na śmierć. Kwalifikuj ją, a gdy i to nie pomoże - eskaluj jeszcze bardziej.

Pocałuj ją, wprowadź seksualne tematy dzięki grze w pytania, zabierz ją do domu, dotykaj - zrób cokolwiek, co w tym momencie byłoby uważane za "za dużo, za szybko". Jeżeli jesteś już na tym etapie, że całe te gadanie rozładowało seksualne napięcie, to i tak już pokazałeś, że to ona może prowadzić. Duży błąd. Żeby go naprawić potrzebne jest śmiałe działanie.

Na Twittera wrzuciłem także inną akcję, którą powinienem był wykonać, nawet dla samej wartości rozrywkowej:


Nie jest to najlepszy pomysł, ale nie jest też najgorszy. Z samego tylko szoku mogłaby się zamknąć albo oburzona opuścić spotkanie. W takim przypadku należałyby się gratulacje za uniknięcie zmarnowania jeszcze większej ilości czasu na tę laskę. Nie każda dziewczyna może, ale i nie każda powinna zostać uwiedziona.

Podsumowując: jeśli na randce to ona gada za dużo, to ona prowadzi spotkanie. Trzyma ramę. To niedopuszczalne i tragiczne w rezultatach. O wiele lepiej będzie, jeśli zrobisz coś, cokolwiek, nawet jeśli będzie to szokujące czy oburzające. To ty powinieneś kontrolować interakcję i prowadzić.

Pamiętaj o tym, kiedy następnym razem znajdziesz się na takiej randce. Ja na pewno będę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz