London Daygame Model - Stop

Przebywam aktualnie na wakacjach i przez ten czas będę was torturował z gorącego i słonecznego miejsca wprowadzeniem w London Daygame Model. Publikacja tych postów została zaplanowana wcześniej, tak więc nie będę w stanie często odpowiadać na e-maile (a na komentarze w ogóle). Być może będę w stanie pozostać aktywny na Twitterze. To tyle, jeżeli chodzi o sprawy bieżące.

London Daygame Model jest jasno zdefiniowanym wzorem interakcji, który został stworzony, żeby pomóc facetom bez pojęcia (takim jak dawny ja) zrozumieć dynamikę "ulicznych" interakcji. Mówiąc konkretniej mam na myśli podrywanie dziewczyn z dala od głośnych klubów i mrocznych barów.

LDM to plan. Jest łatwy do nauczenia i pozwala na porównywanie swoich rozmów z idealnym wzorcem. To także znaczy, że z czasem pozbędziesz się części tych zasad i wzbogacisz go o nowe, własne. Wciąż jednak LDM będzie stanowił szkielet tej konstrukcji. Pamiętaj też, że nic nie jest przewidywalne i czasami jedna faza zajmie Ci dwie minuty, a innym razem rozprawisz się z nią w pięć sekund.
LDM został stworzony przez ekipę z daygame.com (w skład której wchodzili Andy Yosha, Yad, Jon Matrix, a także Tom Torero), a później był intensywnie rozwijany przez innych, z pośród których Nick Krauser miał największy wpływ na mnie.
Jeżeli jest jedna rzecz, która nie zmienia się niezależnie od poziomu doświadczenia to jest to zatrzymanie (Stop). I nie mam tu na myśli, że do końca życia trzeba odstawiać taniec zwany Yad stopem. Widziałem Nicka Krausera zatrzymującego dziewczyny w sposób, który przyprawiłby największych fanów Yada o zawał serca. To jak "zatrzymuję" dziewczynę polującą w sklepie na buty też wygląda zupełnie inaczej. Ale wszystkie te podejścia składają się z tych samych etapów. Czasami są one krótkie, czasami skomplikowane.

Żeby zatrzymać dziewczynę i zainteresować ją rozmową potrzebujesz: sprawić, żeby cię zauważyła; zawładnąć jej uwagą; wyjaśnić sytuację; powiedzieć słaby komplement i od razu przejść do fazy Stacking, żeby nie powiedziała "dziękuję" i nie odeszła.

Klasyczny Yad stop. Warszawa, 2014.

Sprawienie, żeby cię zauważyła

Najbardziej niedoceniona i najczęściej pomijana część każdej interakcji z nieznajomą. Musi cię najpierw zauważyć, inaczej ją wystraszysz. Dlatego możesz krzyknąć, klasnąć, pobiec za nią (typowy Yad stop), zamachać ręką - cokolwiek, co sprawi, że spojrzy w twoim kierunku. A kiedy to zrobi, lepiej żebyś ty już patrzył w jej oczy z (pół)uśmiechem. Zbyt wielu facetów których szkoliłem biegło za dziewczyną, mijało ją i dopiero wtedy się odwracało. To dziwne, nienaturalne i czyni całe podejście trudniejszym niż być powinno.

Zawładnij jej uwagą

Kradniesz jej uwagę zapuszczając korzenie na jej drodze i wypowiadając zdanie, którego ona nawet nie zarejestruje. Może to być stare dobre "Hej, mogę ci coś szybko powiedzieć?" jak i "Cześć, dziewczyno w czerwonej sukience!". Celem nie jest uzyskanie żadnej reakcji z jej strony, ale przeciągnięcie jej ze stanu "hej, tam jest jakiś koleś biegnący/idący w moją stronę" do "hej, ten koleś coś ode mnie chce".

Pamiętaj, że cała faza Stop trwa w najlepszym wypadku kilka sekund. Musi być więc płynna, przećwiczona, a ty powinieneś sprawiać wrażenie pewnego siebie. Doświadczenie pomaga.

Wyjaśnij sytuację

Nie możesz po prostu zapytać o jej numer telefonu. Odmówi albo w najlepszym przypadku po prostu nie odpisze, ani nie odbierze. Tak samo nie można po prostu zacząć rozmowy z nieznajomą bez wyjaśnienia co się właśnie stało (i co będzie się działo dalej). Nawet w krajach, w których ludzie są raczej otwarci i z dziewczynami, które często są podrywane takie zatrzymanie na ulicy wcale nie jest znów popularne.

Wyjaśnienie nie musi być przesadnie szczegółowe. "Minęłaś mnie przed chwilą", "Zauważyłem cię stamtąd", "Czekałem tam na znajomego i nie mogłem się powstrzymać, żeby cię nie dogonić". Wymyśl coś swojego, nie kopiuj tekstów od znajomych czy z Internetu (włączając w to tego bloga). Jak widać z przykładów - oczywistość wystarczy. Szczególnie w sytuacjach wysokiego ryzyka jak np. w sklepie ("Wiem, że to dział z damską bielizną, ale zauważyłem cię i muszę ci powiedzieć, że...").

Powiedz słaby komplement

Komplement. Jak ciężko jest wybrać właściwy w naszym pięknym języku. Po angielsku jest dużo łatwiej, bo jest i "cute", i "nice", i "adorable", i "sweet", i "lovely", i wiele, wiele innych. Unikaj słów stawiających ją na piedestał jak "piękna", "oszałamiająca", "wspaniała", "śliczna", itd. Najlepszy komplement jest słaby w swojej mocy i możliwy do zinterpretowania na wiele sposobów. Tak, żeby mogła pomyśleć "o, zauważył moje fajne nogi" jak i "o, zauważył moje fajne ciuchy".

Im bardziej naturalnie brzmi całe te wprowadzenie, tym lepiej. Nawet jeśli potrzebowałeś setek podejść i wielu godzin spędzonych nad sprawieniem, żeby było "naturalnie". Co ważne - nie udajesz, że masz "świetnego openera", który "powali ją na kolana". Ponadto - nie wypowiadaj wyrytych na pamięć tekstów głosem Arnolda Schwarzeneggera. "Zauważyć cię. Ładna. Daj numer."
Jeżeli chcesz zatrzymać kogoś idącego (np. dziewczynę, która wpadła ci w oko) wyobraź sobie, że chcesz złapać dawno niewdzianego kumpla. Załóż, że się znacie. Unikaj dotykania znienacka. Nie przestrasz nikogo.
Pojawił się w tym roku już tekst o tworzeniu i nauce openera. Jest to możliwe dzięki powtórzeniom i "pamięci mięśniowej". Tak samo sprawa ma się z zatrzymaniem. Najczęstszym błędem jest unikanie kontaktu wzrokowego już od tego momentu, w którym ruszysz za daną dziewczyną. Drugie w kolejności jest zbyt długie czekanie na "idealne warunki do podejścia". To tylko sprawia, że wszystko potem jest niezręczne.

Wszystko dzieje się bardzo szybko. Jeżeli wydaje ci się to przekombinowane, zbyt skomplikowane i za bardzo szczegółowe to pewnie masz rację. Ale większość początkujących popełnia drobne błędy, które sprawiają, że dziewczyna jest mniej przyjaźnie nastawiona. Jak nazbiera się tego za dużo, to wszystko wyjdzie zbyt dziwne, a ona ucieknie zdegustowana. Także rozłożenie zatrzymania na czynniki pierwsze i nauka każdego elementu po kolei jest - póki co - jedyną znaną mi metodą, żeby złapać o co w tym wszystkim chodzi i zacząć zgarniać pozytywne reakcje. A od pozytywnej reakcji już dużo bliżej do porządnej rozmowy. Co sprowadza nas do kolejnego etapu, którym jest Stacking...

4 komentarze:

  1. Mój komplement to "Spodobałaś mi się" :) Np. "Zobaczyłem Cię jak przechodzisz obok, spodobałaś mi się, więc postanowiłem Cię dogonić i chwilę porozmawiać."

    Potem w stacku zazwyczaj mówię coś więcej o tym dlaczego mi się spodobała, ale wtedy to nie są krótkie określenia typu "ładna" a bardziej rozbudowane wytłumaczenie w ramach assumption story.

    Co moim zdaniem jest fajne bo potem dziewczyna ma w świadomości to że spodobała mi się z jakiegoś szczególnego powodu, a nie po prostu dlatego że jest ładna. Moim zdaniem zostawia to większy ślad (wrażenie czy jak to nazwać) w jej umyśle.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy takie podejścia robicie bez względu na okoliczności ? Jak wychodzę po pracy to jest ciemno, zimno, mokro, jak nadarza mi się okazja, dziewczyna idzie ulicą, to do głowy momentalnie nachodzą mi myśli, że to nie odpowiednie miejsce bo ciemno, ponuro jeszcze pomyśli sobie, że chce ją zaatakować. Jak wy sobie z tym radzicie ? Czy nie myślicie o tym w ogóle, tylko od razu podejść, zwrócić jej uwagę i postępować wg. modelu ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej robić to gdzieś gdzie dziewczyna powinna się czuć bezpiecznie, czyli gdzieś gdzie jest wśród wielu innych ludzi (przechodniów).

      Jeżeli wykonujesz podejście do dziewczyny w ciemności i tylko Wy tam jesteście to na pewno jak najszybciej powinieneś jej wytłumaczyć czemu ją zaczepiasz (i zadbać żeby na pewno to zrozumiała), czyli w sumie to co w artykule jest napisane. Dodatkowo ja bym dopowiedział coś co by wskazywało że wiem o tym że może się poczuć zagrożona bo takie są okoliczności mojego podejścia, bodajże to się nazywa "Elephant in the room".

      Na przykład: "Hej, zatrzymaj się na chwilę, chcę Ci coś powiedzieć. Zobaczyłem Cię jak przechodzisz obok, spodobałaś mi się, więc postanowiłem Cię dogonić i chwilę porozmawiać. Wiem, że jest ciemno, mokro i pewnie pomyślałaś sobie że chcę Cię okraść, ale tak na prawdę to chcę pogadać i trochę Cię poznać". Coś w tym rodzaju.

      Dodatkowo w takich sytuacjach (ogólnie we wszystkich, ale tutaj wyjątkowo) kluczem będzie uśmiech i pozytywna, uspakajająca energia płynąca od Ciebie: http://pl.blog.tddaygame.com/2016/05/podstawy-atrakcyjnosci-oczy-i-usmiech.html

      Usuń
    2. Ciemno? Wymówka. Zimno? Wymówka. Mokro? Wymówka. Ponuro? Wymówka. Itd., itp. Sam rzucasz sobie kłody pod nogi.

      "jeszcze pomyśli sobie, że chce ją zaatakować" - może tak pomyśleć, jak wyskoczysz na nią z nożem i zaciętą miną. Jak z uśmiechem i komplementem - małe szanse. Zanim odgrywać setki scenariuszy w głowie zagadaj do setek dziewczyn i wyciągnij wnioski. Praktyka zawsze jest ważniejsza od teorii. Do dzieła!

      Usuń