Podstawy Atrakcyjności: styl, część druga - akcesoria

Mój poprzedni artykuł o stylu z serii Podstawy Atrakcyjności spotkał się z nad wyraz pozytywnym odbiorem. Przedstawione w nim zasady były naprawdę podstawowe, proste do zapamiętania i możliwe do zastosowania przez każdego. Przypominając - wybieraj dopasowane ubrania, pasujące do siebie kolory, dobre buty i unikaj t-shirtów ze zwykłymi (okrągłymi) dekoltami, a w szczególności tych ze "śmiesznymi" nadrukami. Znajdź swój styl (możesz zacząć go szukać tutaj) i potem kupuj tylko takie ubrania, które się w niego wpisują.
Pomyśl zanim coś założysz i spójrz w lustro zanim wyjdziesz z domu.
Samo stosowanie się do tych prostych zasad sprawi, że będziesz ubierał się lepiej niż większość facetów, a do tego będziesz czuł się lepiej. Nie ma co jednak marzyć o tym, że staniesz się bardziej zauważalny dla kobiet. Nie będą też się od razu na ciebie rzucać. Po prostu będą widziały, że dobrze się ubierasz. Nie "rewelacyjnie", ale "dobrze". A to już coś - reakcje będą bardziej pozytywne chociaż niekoniecznie będziesz częściej obczajany (IOI).

Dobre, ale nie rewelacyjne - parę moich letnich stylówek. I tak lepiej, niż większość facetów.
Jest duża różnica pomiędzy "dobrą" stylówką, a tą "rewelacyjną". Co tak naprawdę wyróżnia się na ulicy to spójny, pewny siebie i ekspresyjny wygląd gdzie każdy element pasuje i do noszącego, i do pozostałych fragmentów układanki. Ale to nie wszystko - świetny styl niesie ze sobą jakiś przekaz, ukazuje cechy danego faceta. I tego można użyć - grać na stereotypach, sprawiać, że ludzie zgadną kim jesteś już po pierwszym spojrzeniu.

Kiedy pierwszy raz rozmawiałem na ten temat z kilkoma znajomymi usłyszałem, że koło barw, dopasowane ubrania, posiadanie stylu - to wszystko jeszcze jest ok, ale pomysł na jakiś przekaz to już pierdolenie. Czy na pewno? Kiedy widzisz gościa w skórze nabijanej ćwiekami, z pofarbowanymi na czarno włosami do pasa, dumnie noszącego glany to czy w głowie nie pojawi ci się myśl o pewnej określonej subkulturze? A czy przypadkiem w tejże subkulturze nie ma nadreprezentacji jakichś cech?

Jeżeli możesz sprawić, że ludzie dopowiadają sobie rzeczy o tobie tylko i wyłącznie z powodu ciuchów jakie masz na sobie, to czy nie powinieneś tego wykorzystać? Wszyscy wiemy jakie cechy są powiązane z garniturami/marynarkami i czemu łatwo wtedy wylądować w koszyku z napisem "żywiciel". Ale większość ludzi nie idzie dalej. A przecież solidne skórzane buciory, jeansy, skórzana kurtka i flanelowa koszula krzyczą "cafe racer" - motocykle, przygoda, adrenalina, itd. Obcisłe t-shirty czy nawet koszulki na ramiączkach, dobre okulary przeciwsłoneczne, opalenizna, wyraźnie zarysowane mięśnie - "trenuję, jestem zdeterminowany by osiągać swoje cele, a wygląd ma dla mnie duże znaczenie". Kiedykolwiek zauważysz, że ktoś wyróżnia się w tłumie - czy to mężczyzna, czy kobieta - zatrzymaj się na chwilę i zastanów się co przekazuje swoim ubiorem. Bo przeważnie taki przekaz jest i to wyraźny.

Tematem przewodnim tego tekstu są jednak akcesoria. Możesz udoskonalić każdy dobry styl jakimiś dodatkami. Ubierasz się w eleganckie koszule, ale masz widoczne tatuaże, jakieś wisiorki i skórzaną bransoletkę? "Jestem niegrzecznym chłopcem z dobrą pracą." A może ubierasz się w proste jaskrawe kolory, ale na ręku masz wielki zegarek do nurkowania, a na szyi nieśmiertelniki? A może po prostu zdecydowałeś, że twoje ręce i ramiona są bez wyrazu i postanowiłeś dorzucić trochę skór i metalu?

Po lewej: z/bez biżuterii. Po prawej: Henley + wisiorki (dobre kombo).
Nie ma granic. Jak widać na zdjęciach powyżej jest ogromna różnica pomiędzy moimi rękami z ozdobami i bez. A to są po prostu zwykłe, wolframowe obrączki. Można też uderzyć w bardziej zdobione. Ale i tak odkąd zacząłem je nosić bardzo często słyszę komentarze czy wręcz jestem o nie pytany. Dziewczyny to zauważają. To samo jeżeli chodzi o wisiorki - rzeczy noszone na szyi przykuwają uwagę. Bardzo mało facetów nosi jakąkolwiek biżuterię (a jak już, to jakiś zegarek bez wyrazu) i nawet jeden element sprawia, że się wyróżniasz. Stajesz się bardziej interesujący, przynajmniej na początku.

Pierwszym razem gdy założyłem dwa widoczne na zdjęciu wisiorki uprawiałem wieczorny daygame ("gutter game") z sharkkiem i tak się składa, że rozmawialiśmy o akcesoriach. Jego poczucie stylu jest o niebo lepsze od mojego i dokładnie pamiętam jego radę - miej historie związane ze swoją biżuterią. Z upływem czasu i zakupem bardziej osobistych rzeczy będzie to prostsze. Na początku po prostu coś wymyśl. Dwie knajpy później on zagadał grupkę kobiet, a po minucie ręce dwóch z nich były na naszych szyjach i wypytywały nas o nasze wisiorki. "A nie mówiłem" wisiało w powietrzu.
Akcesoria, styl, ubrania - to nigdy nie będą decydujące czynniki. Jednak mogą sprawić, że wydasz się bardziej interesujący, co z kolei ułatwi twoją robotę (czyli uwodzenie).
Akcesoria nie ograniczają się tylko do rzeczy, które zakładasz na palce, ramiona i szyję. Nie zdawałem sobie wcześniej z tego sprawy, ale niektóre elementy ubiory same w sobie mogą być uważane za akcesorium. Weźmy dla przykładu buty. Vansy czy All Starsy Converse'a to nie jakieś tam zwykłe buty, tylko klasyka klasyki. Nie są wybierane przypadkowo, mówią coś o właścicielu. Tak samo okulary przeciwsłoneczne - np. strzeleckie Bollé/ESS-y czy Oakley'e. Znów niebezpiecznie zbliżamy się do tematu "co mówią o właścicielu rzeczy, które na siebie zakładasz".

Ale to jeszcze nie koniec. Nadruki na t-shirtach to kolejna sprawa. Zwykle ubieram się po prostu w kolory. Ale ostatnio zacząłem eksperymentować z nadrukami i okazało się, że nie tylko warto czasami przełamać schemat, ale może to być niezła zabawa. Kupiłem całkiem sporo t-shirtów (w serek!) i Henley'ów z amerykańskimi symbolami (flagi, pasy, orły, te sprawy). Ludzie zaczęli to zauważać. "O co chodzi z tobą i Stanami?" To też jest zauważalne i też może przekazać jakiś komunikat (w tym przypadku - America, fuck yeah!). Tylko unikaj tych nieszczęsnych "zabawnych" nadruków...
Zawsze bądź spójny w swoim ubiorze. Jeżeli jednego dnia nosisz nieśmiertelniki i t-shirt z M16-tką, a następnego dnia jesteś cały w pacyfkach, to coś jest bardzo nie tak.
Nie jestem ekspertem jeżeli chodzi o ubrania i styl. Uczę się, jak każdy. Ale tak jak w daygamie - trzeba eksperymentować, żeby zobaczyć co do ciebie pasuje i co dla ciebie działa. Warto śledzić jakieś blogi o modzie czy konta na Twitterze (tworzone przez mężczyzn dla mężczyzn) i co jakiś czas coś zmieniać. Jestem przekonany, że za jakiś czas znów będę pisał o stylu. Może nawet w tym roku. Nie dlatego, że dziś mam tę wiedzę, ale dlatego, że wypróbuję nowe rzeczy i dam znać co działa najlepiej. A do tego czasu gorąco polecam zabawę z akcesoriami.

6 komentarzy:

  1. Ja się źle czuję w obcisłych t-shirtach. Ty też tak miałeś na początku?
    Tak się zastanawiam, czy ubierasz zegarek na pasku skórzanym i do czego ?

    Super artykuł, krótki i merytoryczny :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im więcej ćwiczysz tym bardziej lubisz obcisłe. Bo ćwiczysz, prawda?

      Skórzany pasek to klasyka, wystarczy się upewnić, że nie jest zbyt elegancki jeśli ubierasz się sportowo (i odwrotnie). Kolor paska dobieramy albo do tarczy, albo do pozostałych skórzanych akcesoriów, ewentualnie do butów lub nie przejmujemy się nim w ogóle. Ale brązowy brązowy pasek od zegarka na jednym ręku, a na drugim czarna skórzana bransoletka będą wyglądały dziwnie. Patrz np. http://www.realmenrealstyle.com/match-watch-to-outfit/

      Usuń
  2. Tak, ćwiczę ale mimo wszystko dziwnie się czuję w obcisłych podkoszulkach.

    Z tego co widzę najbardziej uniwersalny będzie klasyczny zegarek bez chronografu i innych bajerów.
    Dzięki za rady! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki zegarek i bransoletę kupić ? Skąd to kupić ? Jakie ty masz ?
    Mam kiepskie wyczucie stylu, dopiero zaczynam zmieniać swoje życie, więc raczej może lepiej jak coś skopiuje.
    Znasz jakieś blogi, gdzie będzie dużo inspiracji do stylu ubioru jaki masz ? (czyli taki trochę bad-boy)

    Pozdrawiam
    Marcin lat 31

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma reguły - takie, które pasują do Ciebie. Ja nakupiłem tego wszystkiego tony, a potem okazało się, że noszę zaledwie kilka. Podpatrz u znajomych, popytaj u koleżanek, a nawet poszukaj na Allegro. Zegarki to bardzo indywidualna sprawa i tutaj musisz znaleźć coś, co pasuje dokładnie do Ciebie.

      Co do blogów - Większość niestety jest mocno "elegancka". Nie spotkałem się jeszcze z takim, który by mi przypasował.

      Usuń
    2. Hej! Zainspirowany blogiem, właśnie przerobiłem kwestie stylizacji, więc wkleje od siebie https://www.youtube.com/watch?v=xlQZfzxg9r8 (jeżeli trochę poklikasz i odwiedzisz producenta na lokalnej giełdzie to zmieścisz się w 700 zł za cały komplet!) oraz https://www.youtube.com/watch?v=1ElN-V3Ua4o Odradzam wychodzenie na zakupy z koleżankami. Będą się bały doradzić Tobie seksualnie atrakcyjne ciuchy i zamiast bad boy'a wyjdzie pracownik biblioteki poukładany jak jego księgozbiory. Pozdrawiam Michał, lat 31 :D

      Usuń