O czym ty gadasz?!

Podrywanie dziewczyn jest zdradliwe. Zarówno daygame jak i nightgame pełne są pułapek w które bardzo łatwo wpadają początkujący i średniozaawansowani. Większość z nich należy do kategorii "grania zbyt bezpieczne" ("bycia zbyt miłym") ale daygame może być bardziej podstępny. Dlatego potrzebujemy doświadczeń zarówno swoich, jak i innych.

Kilku facetów, których ostatnio szkoliłem przejawiało tendencje do rozmawiania z dziewczynami o rzeczach, które wydawały im się, że są interesujące... dla dziewczyn. To bardzo niebezpieczna strategia. Nie tylko prowadzisz rozmowę o czymś, o czym nie masz pojęcia, ale również nie zachowujesz się naturalnie, nie jesteś tak naprawdę zainteresowany rozmową ani nie sprawdzasz dziewczyny. Nic dziwnego, że takie tematy to zwykle początek końca konwersacji.
Wszystko zaczyna się w głowie. Starasz się poderwać dziewczynę (chcesz jej zaimponować) czy raczej sprawdzasz czy się nadaje (czy jest dla ciebie wystarczająco dobra)?
Jeżeli starasz się dobrać kobiecie do majtek używając jakichś dziwnych podstępów to prawdopodobnie myślisz też, że rozmowa na "dziewczęce" tematy to dobry pomysł. Ale jak to zwykle bywa - jest dokładnie odwrotnie. Budując swoją atrakcyjność przez skłonienie jej do rozmowy na tematy które cię interesują sprawiasz, że ona od razu zaczyna inwestować i jednocześnie wciągasz ją do swojego świata. A kiedy już się w nim znajdzie - to będzie to naprawdę dużo.

Z drugiej strony, jeśli próbujesz wkraść się do jej świata i tam budować swoją atrakcyjność, stawiasz się w gorszej sytuacji. Ona wie więcej o swoich rzeczach (będziesz wydawał się głupszy), widzi, że tak naprawdę cię to nie interesuje (nie masz jaj, żeby robić to co chcesz), gadała już o tym miliony razy więc niczym się nie wyróżniasz, no i na koniec - nie stawiasz przed nią żadnych wyzwań.

Oceniaj dziewczyny jednocześnie pokazując swoją wartość. Jeśli uwielbiasz sporty ekstremalne i adrenalinę płynącą w żyłach - zarzuć taki temat, sprawdź czy ona pasuje do twojego wyobrażenia "spoko laski". Jeżeli uwielbiasz podróżować - załóż, że ona też i pozwól jej potwierdzić/zaprzeczyć. Grasz na jakimś instrumencie? Zmień temat na muzykę, zobacz co ma do zaoferowania. Dzięki temu będziesz nie tylko sprawiał wrażenie atrakcyjnego faceta z ciekawymi zainteresowaniami, ale też pokażesz, że uroda nie wystarczy, żeby ci zaimponować. To jest duża część podejścia pod tytułem "jesteś ładna, ale co poza tym".

Nie sądzę, żeby to był dobry moment na opowiadanie o twoim ostatnim zwycięstwie w turnieju Magic: the Gathering...
Pamiętaj też, że podryw nie ma zbyt wiele wspólnego z logiką. W szczególności dotyczy to fazy Spiking i Vibing modelu. Jeżeli flirtujecie o absolutnie niczym szczególnym, to zwykle idzie świetnie. Jeśli zaś spróbujesz być poważny i "uwodzić" rozmawiając na nudne tematy - będzie o wiele ciężej. Nie to, że nie da się tego zrobić, ale po co się (i ją) męczyć?

Na szczęście wszyscy faceci, z którymi miałem ostatnio okazję pracować nad ich daygamem szybko zobaczyli różnicę pomiędzy wymuszoną konwersacją/nieznanym tematem/próbami zainteresowania dziewczyny, a dobrymi reakcjami gdy rozmowa po prostu toczyła się w sposób interesujący dla obu stron. Jeżeli nie jesteś w stanie wykrzesać z siebie krzty zainteresowania najnowszymi trendami w modzie - nie poruszaj tego tematu.
Jeżeli masz ochotę pożartować z niej, że jest zabójcą na zlecenie, to możecie spokojnie pogadać o sposobach na pozbycie się zwłok. Mam tylko nadzieję, że nie masz w tym temacie żadnych prawdziwych doświadczeń.
Zarówno założenia jak i historyjki wypadają lepiej, gdy mówisz o czymś ci znajomym. Łatwo jest być kreatywnym i podtrzymywać konwersację będąc jednocześnie doświadczonym. Dziecinnie proste jest chwalenie się i żartowanie z dobrze znanych tematów.

Mogę bardzo długo rozmawiać o bieganiu, ale nie o np. szermierce. Na szczęście więcej dziewczyn biega niż para się szermierką, więc mogę korzystać ze swojego tematu dość często. Ale to też znaczy, że nigdy o tejże szermierce (ani jakimkolwiek innym sporcie, o którym nie mam pojęcia) nie wspomnę pierwszy. Jeżeli to jej pasja - jasne, pogadamy o tym przez chwilę po czym zmienię temat na coś innego.

Nie mówię jednak, że powinieneś wybierać swoje hobby tak, żeby stanowiły dobre tematy do rozmów. To byłoby głupotą. Ale musisz wybierać różne tematy dla różnych dziewczyn (znów ta nieszczęsna kalibracja!). Jeśli dziewczę jest wysportowane - zacznij od czegoś o czym masz pojęcie i pozwól jej rozwinąć ten temat. Może w przeszłości coś trenowała, może to po prostu typ z obsesją na punkcie zdrowego trybu życia, może szykuje się na wakacje...
Pamiętaj, że o czymkolwiek nie rozmawiacie, to powinno być również o niej. Wybieraj tematy, do których może się odnieść.
Ostatnie, ale wcale nie najmniej ważne - zawsze wracaj z rozmową do niej. Nie gadaj o sobie! Szczególnie jeśli opowiadasz jakąś historyjkę pozwól jej się do niej odnieść albo nawet zapytaj wprost o podobne doświadczenia. Tak jak powtarzałem już wiele razy - ona potrzebuje wiedzieć o tobie góra dwie-trzy rzeczy. Ważniejsze jest, żeby czuła się dobrze w twoim towarzystwie, a to możesz osiągnąć słuchając, a nie gadając. Idealnie byłoby gdybyście świetnie się dogadali i jednocześnie poznali, ale łatwiej jest nadrobić te drugie. Bez zbudowania atrakcyjności nie będzie żadnego kontaktu w przyszłości.

Największym wyzwaniem jest gadanie o rzeczach tobie znajomych, ale w kontekście jej i jej życia. Standardowy mechanizm uczenia się daygame'u działa i tutaj: po każdym jednym podejściu zastanów się przez chwilę jak można było lepiej pokierować tą konwersacją. Bo naprawdę powinieneś chcieć opanować umiejętność skłaniania jej do mówienia o sobie. Dzięki temu podejścia są dużo bardziej efektywne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz