Spektrum relacji... bez zobowiązań

Faceci zaczynający swoją przygodę z daygamem, niezobowiązującym randkowaniem i utrzymywaniem wielu równoległych związków często nie wiedzą jak ugryźć temat spotykania się z kilkoma dziewczynami na raz. Niektórzy myślą, że nawet jeśli uda im się ta sztuczka, powinni trzymać pozostałe kochanki w tajemnicy i spotykać się z nimi po kryjomu.
 
Wiele osób zakłada, że każda dziewczyna szuka poważnego związku. Pewnie dlatego, że sami przez całe swoje życie byli w związkach mniej lub bardziej poważnych. Ale istnieje przecież szerokie spektrum możliwości podszyte szerokim spektrum zachowań kobiet. A ponieważ Nick Krauser ostatnio opisał dziewczyny kompletnie-r i kompletnie-K możemy przejść do ich oczekiwań i sposobów na realizację tychże. Bo nie każdy szybki seks będzie przygodą na jedną noc i nie każde dobre rżnięcie skończy się związkiem.
Najpierw seks, a potem (być może) związek. Jeżeli nie ma pożądania to otrzymasz jedynie nudny związek i seks z obowiązku. Dajcie sobie noc stulecia, a potem zastanawiajcie się nad kompatybilnością w innych obszarach.
Czego w ogóle dziewczyny chcą od mężczyzn? Tego nikt nie wie i nikogo to nie obchodzi. Ale doświadczenia podpowiada, że możesz stać się jej przygodą na jedną noc (i nigdy więcej się nie odezwie), jej kochankiem (będzie się spotykać z tobą po świetny seks), współdzielonym chłopakiem (wie, że sypiasz z innymi, ale nie będzie o tym wspominać; robicie więcej ciekawych rzeczy poza sypialnią niż kochankowie), jej potencjalnym chłopakiem (niby jesteś "bad boyem", ale ma nadzieję cię usidlić), po prostu jej chłopakiem (zaczyna robić się niebezpiecznie), jej miłością (ratuj się kto może!). Ten akapit zrobił się niebezpiecznie podobny do jednego filmu Toma Torero.

Niestety, w momencie w którym lądujecie w łóżku ona już (pod)świadomie podjęła decyzję jak będzie wyglądała wasza relacja. Bo już wie czy jesteś kobieciarzem czy materiałem na partnera, czy sprawiasz, że robi jej się mokro, czy potrafi się przy tobie kontrolować no i oczywiście czego aktualnie potrzebuje. Zignorowanie tego ostatniego czynnika sprawi, że wszystko będzie trudniejsze. Jeśli dziewczę szuka faceta, który zapłaci jej za nowe cycki (prawdziwa historia) to bycie nawet światowej sławy kochankiem nie zrobi na niej żadnego wrażenia. Jeżeli podjęła już decyzję - zwykle nie jesteś w stanie na nią wpłynąć. Ale jeśli jeszcze klamka nie zapadła, to będzie się skłaniać ku twojej niewypowiedzianej propozycji.

Jest kilka przesłanek mówiących, że raczej nie chodzi jej o szybki ślub...
Nienawidzę mówić, że chodzi o to jak się prezentujesz, ale chodzi o to jak się prezentujesz. Jeśli zachowujesz się jak kochanek, to będzie rozważać cię w tej kategorii. Jeśli udajesz księcia na białym koniu to w najlepszym wypadku będziesz potencjalnym chłopakiem. Nie każda strategia działa na każdą dziewczynę, więc możesz albo zachowywać się zawsze po swojemu, albo dostosowywać się do konkretnych dziewczyn.
 
Rozmowy o seksie, drinki, przygody z przeszłości, szybka eskalacji, szybki pocałunek, zmiany lokali, bouncebacki, atmosfera przygody, adrenalina, ekscytujące rzeczy, przyznawanie się do sypiania z kobietami w związkach, szalone historie, niebezpieczne hobby, podróże i komentarze o urodzie zagranicznych dziewczyn, itd. - te rzeczy przybliżają cię w stronę przygody na jedną noc/kochanka. Uważaj na pułapkę: zbyt szybka eskalacja, seks na pierwszym spotkaniu w trybie przygody bez "poznania się" może skończyć się tylko tą jedną nocą. Przesądzić o tym może jak zachowujesz się po seksie.
 
Przytulanie, rozmowy, bycie przy niej (i sprawienie, żeby doszła) oraz powtórki mogą przesunąć wskazówkę w kierunku kochanka. Jeśli zaś opuścisz łóżko (czy cokolwiek innego) i pójdziesz zrobić sobie drinka, wziąć długi prysznic albo po prostu zaśniesz to następnego dnia dziewczyna może sama siebie przekonać, że to był tylko jednorazowy wyskok (dla niej zapewne kolejny). Ale tak naprawdę zachowanie po seksie to detal. Chodzi głownie o to, jakie sprawiałeś wrażenie po drodze.
 
Randka przy kawie, ciekawe spotkania z karmieniem ptaków czy jazdą rowerami, piknik, oglądanie filmu, wspólne gotowanie, długie rozmowy o przyszłości i marzeniach, gadanie o pracy (fuj), spacery po parku, odpowiedzialna eskalacja, unikanie niebezpieczeństw i emocji, unikanie seksu na pierwszej randce - to ją zanudzi albo sprawi, że będzie myślała poważniej o związku z tobą (o ile spełniasz jej kryteria partnera).
 
Żeby nie było - te "nudne" rzeczy też są potrzebne, ale zawsze należy dbać o motyw przewodni. Co powie kiedy będzie obgadywać cię ze swoją najlepszą przyjaciółką? Czy będziesz "naprawdę miłym gościem" czy "zajebistym podróżnikiem z zagranicy"? Czy twoje dobre cechy zniwelują te złe wynikające ze stereotypu w jaki się wpasowałeś?
 
Najlepsze reakcje zawsze mam od dziewczyn, które nie są w stanie mnie zaszufladkować. Szybko eskaluję, ale zapraszam na wspólne gotowanie. W jednej chwili rozmawiamy o podróżach, w następnej o najdziwniejszym miejscu w którym uprawiała seks. To się tyczy nie tylko zachowania: jestem przypakowany, ale pracuję w IT. Zasadniczo jestem odpowiedzialny, ale w tym roku straciłem prawo jazdy za prędkość. Dobrze się ubieram ale noszę pierścienie, bransoletki i wisiorki których nie powstydziłby się zbuntowany nastolatek. Chodzi o to, żeby mogła powiedzieć "nie wiem co takiego w nim jest..."
Uciekając przed zaszufladkowaniem uważaj, żeby nie stać się bezkształtną masą. Nie musisz od razu być 100%-r lub 100%-K, ale zdecydowanie warto wybrać swój motyw przewodni i złamać go unikając szufladki. Ja celuję w "poważnego gościa, który trzyma swoje życie pod kontrolą i dostaje to co chce - adrenalinę, przygody i nowe doświadczenia".
Ten tekst został częściowo sprowokowany przez pytanie od kursanta o to jak uniknąć trafienia do szuflady z napisem "jednorazowa akcja". Szybka porada: rób wspólne plany na przyszłość. Brzmi groźnie, ale chodzi tylko (i aż) o to, żeby na randkach wspominać o rzeczach które będziecie razem robić w bliżej nieokreślonej przyszłości. Gdy rozmawiacie o ulubionych restauracjach, rzuć niezobowiązujące "koniecznie będziemy musieli kiedyś zjeść tam kolację". Nie mów "zabiorę cię tam na kolację", tylko "my musimy tam coś zjeść" - przemycasz w ten sposób informację, że nadal będziecie się widzieć po tym jak wylądujecie w łóżku. Rozmawiacie o motocyklach? "Nigdy w życiu nie siedziałaś na moto? Przewiozę cię w któryś weekend, spodoba ci się!" Nie jest to konkretna obietnica i spokojnie możesz ją przekładać aż do po-seksie. Pamiętaj też żeby wybrać rzeczy które będą ekscytujące dla tej konkretnej dziewczyny.
 
Wracając do początku - istnieją też dziewczyny które po prostu lubią sypiać z kim popadnie. To kategoria "nigdy więcej nic od niej nie usłyszysz" albo nawet "może i odpowie, ale więcej się z tobą nie spotka". Jedna taka z którą przespałem się w zeszłym roku była szczerze zdziwiona, że próbowałem się z nią spotkać kolejny raz. Była wtedy tuż po długim związku i podejrzewam, że szybko znalazła się w kolejnym. Byłem dla niej odskocznią, przygodą. Niektórzy powiedzieliby AWALT, ale ja mówię: właściwe miejsce, właściwy czas.
I chociaż wiele osób powtarza AWALT (All Women Are Like That, Wszystkie Kobiety Są Takie) - niektóre są inne. Oczywiście mają potencjał do bycia "takimi" jak wszystkie, ale - niestety - nie z tobą. Albo nie teraz. Ale za to przy sprzyjających okolicznościach...
Można się też zdziwić ile dziewczyn jest na porządku dziennym z dzieleniem się dobrym kochankiem. Nie obchodzi ich to, że spotykasz się z innymi dziewczynami tak długo, jak nie wspominasz o nich niepytany albo jedynie sugerujesz ich istnienie. Dobry seks, miło spędzony czas, ekscytujące aktywności i może to trwać miesiącami. Niektóre z nich z czasem poczują coś do ciebie (dla mnie to moment w którym ucinam relację), a inne będą się cieszyły z tego co mają do czasu aż zastąpisz je nowymi.
 
Grupa dziewczyn ciesząca się kochankiem lub współdzielonym chłopakiem rośnie wraz z moją podróżą w stronę r-selekcji. I chociaż może to nie być coś, czego szukasz w życiu, to mi to doskonale pasuje.

2 komentarze:

  1. Gdy chcesz być kochankiem/współdzielonym chłopakiem dla dziewczyny to nadchodzi moment, w którym szczerze jej o tym mówisz żeby nie czuła się oszukana czy raczej sugerujesz to tylko swoim zachowaniem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinna to wiedzieć po samym zachowaniu. Jeśli nie jest pewna albo potrzebuje wyjaśnień - to ona zacznie ten temat. Wtedy oczywiście warto powiedzieć jak jest, wiele kobiet nie ma z tym żadnego problemu (http://pl.blog.tddaygame.com/2016/10/zadna-dziewczyna-nie-zgodzi-sie.html).

      Usuń