Podstawy Atrakcyjności: nastrój i chód

Wszystko co trzeba poprawić przed uderzeniem na miasto to "Podstawy Atrakcyjności". A najbardziej ulotną z nich jest nastrój (ang. vibe).

Nastrój/klimat/wibracje to stan umysłu jaki odczuwasz i pokazujesz na zewnątrz. Tak więc jeśli jesteś niespokojny - będziesz nerwowy i wycofany. Jeżeli uda ci wzbudzić w sobie ekscytację - staniesz się towarzyski i pogodny. Nie ma jednej metody na pomiar nastroju, ale odpowiedź na pytanie "jak leci?" jest dobrym przybliżeniem. Jeżeli zaś chcesz ocenić kogoś innego - poobserwuj. Czy mógłbyś określić go jako "pełnego energii" i "szczęśliwego"? Właśnie w to celujemy.

Niestety nie każdy jest szczęśliwy na co dzień. Kłopoty ze zdrowiem, brak pracy, kiepskie mieszkanie to - o zgrozo - większe problemy niż uganianie się za dziewczynami! Zajmij się nimi w pierwszej kolejności, a gdy będziesz miał swoje życie mniej więcej pod kontrolą poczujesz się o wiele lepiej. I wtedy też możesz zająć się pracą nad swoim nastrojem na ulicy.

Oczywiście praca nad jakością swojego życia nie kończy się nigdy - trenuj, podróżuj, łap się za hobby, poznawaj ludzi, zdobądź awans czy cokolwiek na ciebie działa najlepiej. Nie myśl jednak, że pieniądze czy rzeczy materialne sprawią, że będziesz się czuł lepiej. Za to odpowiada osiągnięcie czegoś lub widoczny postęp w jakiejś dziedzinie. Każdy krok, każdy sukces polepsza twoje samopoczucie. Nawet tak proste rzeczy jak kupno płótna gdy masz zamiar zabrać się za malowanie. To akcje mają znaczenie.
Muszę się też powtórzyć: ćwicz i ruszaj się ile tylko możesz i wysypiaj się. Te dwie rzeczy zawsze sprawią, że twoja aura będzie bardziej pozytywna.
Aby w pełni spożytkować zakumulowaną dobrą energię rozgrzej się społecznie zanim zaczniesz podrywać dziewczyny. Możesz to zrobić jeszcze przed wyjściem z pracy - żartując z współpracownikami; po drodze - gadając z przechodniami lub po prostu paląc pierwsze podejście. Przeważnie daygame'uję po pracy i po prostu rzucam się na głęboką wodę zaczepiając pierwszą atrakcyjną dziewczynę, bez względu na swój stan i prawdopodobieństwo porażki. Cała akcja sprawia, że jestem w stanie bardzo szybko wykonać kolejne podejście, niezależnie od rezultatu tego pierwszego. Możesz nawet próbować się oszukać, że "to tylko rozgrzewka" lub po prostu powiedzieć komplement i uciec z pierwszego setu.

Nastawienie na wynik może być dużą przeszkodą. Szczególnie w początkach nie oczekuj niczego ponad dobre interakcje z atrakcyjnymi dziewczynami. Po prostu działaj. Stali czytelnicy wiedzą, że pracuję nad uzyskiwaniem dwóchnumerów w trakcie każdej sesji. Nie jest to jednak mój cel. Krążę po ulicach starając się otwierać większość dziewczyn, które wpadają mi w oko (i wykorzystywać każde zalotne spojrzenie czy uśmiech). Maksymalizuję swoje szanse na powrót do domu z dwoma numerami nie przerywając działania po pierwszym sukcesie i skupiając się na jak największej liczbie setów. Nie skupiam się na "celu".

Nie można jednak zapomnieć po co właściwie gada się z tymi wszystkimi kobietami - żeby zdobyć solidny numer, umówić się i uwieść jakąś niewiastę (albo i kilka). Analiza podejścia powinna być robiona po każdym skończonym secie. Gdy już będzie po wszystkim zadaj sobie pytanie - czy tylko sobie pogadałem z atrakcyjną dziewczyną czy jednak próbowałem ją poderwać? W większości przypadków różnice widać jak na dłoni. Nie zamartwiaj się, jeżeli coś poszło nie tak. Zrób kolejne podejście i popraw swoje błędy. Piękno daygame'u przejawia się też w tym, że z każdej nieudanej interakcji możesz wyciągnąć nauczkę i za moment wprowadzić w życie poprawkę.

Więcej działania, Kijów, czerwiec 2016.
Drugorzędnym, ale również istotnym tematem jest chód. Nie bądź sztywny ani zestresowany. Staraj się być zrelaksowany, pełny energii, skoczny, żywo gestykuluj gdy rozmawiasz z wingiem, staraj się być zauważalny. Nie próbuj się ukryć, chcesz przykuć uwagę dziewczyn zanim ruszysz w ich kierunku. Takie działanie nazywane jest wymuszaniem IOI (wskaźników zainteresowania, ang. Indicators of Interest). Niektóre dziewczyny spojrzą na ciebie dwa razy, inne zarumienią się i/lub uśmiechną, a inne odwrócą się po tym jak cię miną. Jeżeli coś takiego się wydarzy, a dziewczyna jest atrakcyjna - koniecznie ją zagadaj. To może być łatwy temat.
Twój nastrój przejawia się w tym jak idziesz, jak stoisz i jak się zachowujesz. Działa to w obie strony - im bardziej sprawiasz wrażenie radosnego, tym bardziej radosny się stajesz.
"Wożenie się" (ang. swagger) jest kluczowe do emanowania dobrym nastrojem gdy się przemieszczasz. Pomyśl jak wyglądają zawodnicy wchodzący na ring, gwiazdy rocka płynące ulicą czy nawet jak idzie gość który jednego dnia zaliczył nową dziewczynę a na dokładkę dostał awans w pracy. Idąc ruszają całym ciałem, bujają zarówno biodrami jak i ramionami. Kiedy zaczniesz tak chodzić po ulicach albo poczujesz się bardziej pewny siebie albo... dziwnie. Jeżeli wpływa to źle na twój nastrój - nie zmuszaj się. Spróbuj ponownie później z dobrą, energetyczną muzyką w słuchawkach i wyobraź sobie, że idziesz po planie teledysku.

Tutaj znajduje się krótka kompilacja z moich podróży, gdzie widać jak chodzę. Jeżeli interesuje cię bardziej teoretyczny aspekt tego chodu polecam film z serii Outlaw Daygame Nicka Krausera. Zauważ też, że nie jest to codzienny sposób poruszania się. Możesz te "wożenie się" włączać i wyłączać w zależności od tego czy chcesz dostawać więcej IOI oraz być bardziej zauważalnym i otwartym. "Wożenie się" wpływa też pozytywnie na twój nastrój, bowiem to jak się zachowujesz jest połączone z tym jak się czujesz (i odwrotnie). Tak więc możesz dosłownie zmusić się do (chwilowego) poczucia się lepiej.

Temat nastroju można ciągnąć bez końca, ale jeżeli chodzi o podstawy, to tyle wystarczy. Zrób ile w twojej mocy w temacie rozwiązania problemów życiowych i z najlepszym dostępnym nastrojem rusz na ulice. Możesz oczekiwać dobrej zabawy, świetnych interakcji i poznawania nowych, atrakcyjnych dziewczyn. I tyle.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz