Nie da się negocjować pożądania, ale można je zmierzyć

Tyle, jeżeli chodzi o przyciągający wzrok tytuł. Nie ma prostej metody ani tym bardziej urządzenia do pomiaru pożądania (tego jak jesteś atrakcyjny w oczach dziewczyny). Ale nie przeszkadza to zadaniu sobie niezwykle ważnego pytania w kontekście każdej interakcji: jakie są jej uczucia w stosunku do mnie?

Otóż dziewczyna może być a) niezainteresowana b) zainteresowana, ale (jeszcze) bez pożądania c) może cię pożądać, ale (jeszcze) nie być zdecydowana na seks, no i ostatecznie d) zdecydowana na seks. Nie powiedziałbym, że przez te etapy zawsze przechodzi się liniowo, ale bardzo trudno jest ominąć jakiś poziom. Do tego ucieczka ze strefy "niezainteresowana" jest prawie niemożliwa. Zostaw te dziewczyny w spokoju i nie marnuj swojego (i ich) czasu.
Nic związanego z zachowaniami ludzi jest binarne. Poziom pożądania jest wartością ciągłą, nie dyskretną.
Jeżeli dziewczyna nie jest zainteresowana będzie unikać kontaktu, a w najlepszym przypadku będzie co najwyżej odpowiadać na pytania używając jak najmniejszej liczby słów. Sprawdź ją: wyślij jej ping niezawierający pytania. Czy odpisze? Zastanów się też czy inwestuje w Wasze rozmowy, zadaje pytania?

Może być zainteresowana (odpowiada szczegółowo, jest aktywna w interakcjach), ale nie odczuwać pożądania. Jest pasywna, czeka aż zwalisz ją z nóg albo spadniesz we friendzone (lub w ogóle znikniesz z jej radaru). Dziewczyny w tej kategorii mogą albo liczyć na twój sukces lub czekać na porażkę. Jeżeli ona chce, żebyś ją zdobył, to znaczy, że tli się tam jakieś szczątkowe pożądanie. Ale pamiętaj, że jeszcze go nie rozpaliłeś. Cokolwiek dobrego zrobisz (przejdziesz shit test, DHV - zademonstrujesz wysoką wartość, pokażesz swój zmysł społeczny lub inne atrakcyjne cechy) będzie zapamiętane, a większość drobnych potknięć będzie zapomniana. Czeka cię dużo pracy, ale będzie to przyjemna droga, o ile nic spektakularnie nie spieprzysz.

Jeśli jednak jest tylko lekko zainteresowana, to tak naprawdę czeka na pierwsze twoje potknięcie, po którym zniknie na zawsze. Te dziewczyny mogą być przyciągnięte bliżej jeżeli trafisz w dziesiątkę - zrobisz coś przyjemnego, czego nie oczekiwała; pokażesz cechę o którą by cię nie podejrzewała lub zademonstrujesz swoje SMV w nowy sposób (np. dowie się, że jesteś człowiekiem sukcesu, śmiałym, sławnym). Jest tu dużo ciężkiej pracy i tona shit testów do przejścia. Po prostu musisz stać się bardziej męski w jej oczach.
Te spojrzenie... Czy znaczy "chcę cię", czy raczej "chcę wydrapać ci oczy i oderwać głowę"? Ciężkie pytanie...
Dziewczyny, które już cię pożądają, ale jeszcze nie są gotowe na seks zwykle nie potrzebują aż tyle gry i sztuczek. Dlaczego nie są gotowe? Przeważnie chodzi o niedostatek komfortu, sztuczne ograniczenia czasowe (zasada trzech randek) lub - najczęściej - oczekiwanie na idealny moment (logistyka). Postępuj zgodnie z modelem zatrzymując się tu i tam, żeby sprawdzić gdzie jesteście. Celem powinno być stworzenie odpowiedniej atmosfery i wymówki, żeby mogła się dać porwać. Po prostu nie chce się poczuć łatwa - obroń ją przed tym i będziesz prawie w domu.
Nie zapomnij o jednej z największych prawd: pożądania nie da się negocjować. Nic co powiesz, nie sprawi, że nagle staniesz się dla niej atrakcyjny. Czyny i wrażenie, a nie słowa.
Po tym przydługim wstępie przejdźmy do dzisiejszej porady: w każdym momencie interakcji z kobietą powinieneś wiedzieć gdzie są jej uczucia względem ciebie na skali "brak zainteresowania - pożądanie". Jest to mniej kluczowe w trakcie podejścia na ulicy, ale nieocenione jak już randkujecie.

W przeszłości nie zwracałem na to uwagi i oszukiwałem się jeżeli chodzi o poziom zaangażowania dziewczyn. W rezultacie skupiałem się nie na tych co trzeba, zakładając, że wszystkie są emocjonalnie w tym samym miejscu po pierwszej randce. Brak kalibracji nie działał na moją korzyść.

Tak więc podczas każdej randki znajdź chwilę żeby pomyśleć: jakie są jej uczucia w tym momencie? Czy pojawiło się pożądanie i poczucie przygody? Jeśli tak - świetnie, przyśpiesz realizację modelu. Jeżeli zaś tracisz atrakcyjność w jej oczach, a ona traci zainteresowanie - nie masz dużo czasu, działaj szybko. Podnieś temperaturę, rzuć jakąś seksualną uwagę, a jeśli wszystko zawiedzie - zakończ spotkanie. Samo to może być atrakcyjne, jeżeli nie byłeś do tej pory needy.

Kiedy SMS-ujecie pomiędzy spotkaniami zadaj sobie te pytanie jeszcze raz: czy po prostu chce się spotkać czy jest już gotowa na seks? A może okazuje mniej zainteresowana niż ostatnio? Jeżeli podejrzewasz, że się cofasz - zabierz ją na randkę pośrednią lub zorganizuj bounceback z miejscówki obok ciebie (zamiast zapraszać ją bezpośrednio do mieszkania). Ale jeśli wszystko jest na kursie - cała naprzód! Zawsze najlepiej jest przespać się z nią jak tylko to będzie możliwe.

Co się zmieniło w moim podejściu, to sam fakt przewartościowania jej zaangażowania po każdej randce i dostosowaniu kolejnych kroków. Nie chcesz hamować dziewczyny, która jest coraz bardziej napalona. Ale też potrzebujesz więcej czasu i DHV dla dziewczyn, które (jeszcze) cię nie pożądają. W ostateczności zawsze możesz wykoleić taką znajomość.

Ostatnia myśl: wiele z technik i porad głoszonych przez PUA-sów mają zastosowanie do dziewczyn, które już są na etapie pożądania (jesteś w ich oczach atrakcyjny). Nie ma sensu granie na jej obawach czy stosowanie ciszy radiowej, jeżeli jest ona li tylko zainteresowana. Grając z nią ostro spowodujesz, że ona po prostu te zainteresowanie straci. Nie ma co oczekiwać, że dziewczyna, która nie rozważa cię jako partnera będzie sama poszukiwać z tobą kontaktu. Nawet jeśli liczy, że ją zdobędziesz, to nie będzie ci w tym pomagać. Zdobycie jej to twoje męskie zadanie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz