Z archiwum: nigdy nie usuwaj numeru

Kontynuując temat szybkich porad - kolejny post z archiwum angielskiej wersji bloga. Wiem, że wiele osób usuwa numery/informacje kontaktowe jeżeli dziewczyny nie odpowiadają. Dlaczego jednak pozbawiać się jakiejkolwiek możliwości ewentualnego spotkania? Może akurat trafiłeś na ciężki okres w jej życiu, może niedługo rozstanie się ze swoim chłopakiem lub po prostu zapragnie szybkiego seksu? Zatrzymując numer nic nie tracisz, a możesz zyskać wszystko.

Nawet ja dawno temu (w grudniu 2014) mogłem podzielić się paroma anegdotami potwierdzającymi tę tezę:
- W grudniu 2014 około północy otrzymałem SMS-a o treści mniej więcej "To śmieszne, że masz mój numer prawie rok, a spotkaliśmy się tylko raz". Faktycznie numer dostałem w grudniu 2013, spotkaliśmy się w styczniu 2014 i przez niecały rok wymieniliśmy kilkanaście-kilkadziesiąt wiadomości i to z długimi przerwami. Umówienie się po tym SMS-ie nie było problemem.
- Dziewczyna, która zostawiła mi tylko swój adres e-mail (tak, wiem jak to brzmi; miała "skomplikowaną" sytuację z chłopakiem) znalazła mnie na Facebooku trzy miesiące później. Spotkaliśmy się i sypialiśmy ze sobą przez chwilę (co na pewno nie pomogło w wyprostowaniu sytuacji z jej chłopakiem).
- Styczeń 2014 obfitował w pojedyncze randki. Jedna dziewczyna z którą się wtedy spotkałem okazała się być bardzo zapracowana, zabiegana i ogólnie mało kontaktowa. Konwersacja umarła, ale kilka miesięcy później dziwnym trafem udało nam się spotkać po raz kolejny. Ostatecznie przespałem się z nią w lipcu (po pół roku od pierwszego spotkania)!
- Grudzień 2014 dla odmiany był miesiącem powrotów? Dziewczyna, która dwa razy odwołała/przełożyła spotkanie (po dość miłej pierwszej randce) sama zaproponowała kolejne po miesiącu "ciszy radiowej".

Więc - nigdy nie usuwaj informacji kontaktowych - nieważne, czy to numer, e-mail czy znajomość na Facebooku (szczególnie w tym przypadku warto mieć w znajomych dużo ładnych dziewczyn). Czasami odezwie się sama, czasami po zwyczajowym pingu okaże się, że zachowuje się zupełnie inaczej. Tak czy inaczej - warto wiedzieć cokolwiek o dziewczynie z którą piszesz, a przy usuniętym kontakcie będziesz SMS-ował z numerem, a nie z żywą osobą.

Jak pingować po długim czasie? Jeżeli gra wciąż się toczy (dziewczyna odpowiada na twoje wiadomości, nawet jeżeli nie na wszystkie) pinguj z bieżącymi/śmiesznymi/interesującymi wydarzeniami z twojego życia lub szablonowymi tekstami (ale to jeżeli już naprawdę nie masz pomysłów). Dla bardzo starych numerów niech to będą duże rzeczy - wyślij pozdrowienia z zagranicy, zaproś ją na parapetówkę albo imprezę urodzinową, wyślij zdjęcie z powszechnie znanego miejsca lub wydarzenia (cokolwiek - od kulis koncertu do mety na maratonie). Użyj wiadomości/zdjęcia które równie dobrze mógłbyś wysłać do wielu znajomych.

Kiedy dziewczyna odpowiada po długim czasie albo od razu ustaw się na spotkanie (jeżeli jej odpowiedź sugeruje, że jest zainteresowana) albo po prostu zaznacz się na jej radarze i wyciągnij ją przy następnej wymianie SMS-ów. Możesz też po prostu zadzwonić, ale ogólnie jest  to niepewne, wymaga dużej kalibracji i znajomości dziewczyny. Jak zwykle lepiej pozostać przy SMS-ach. I pamiętaj, że jedynym powodem dla którego wymieniacie wiadomości jest spotkanie się z nią. Uważaj na dziewczyny, które chcą z tobą "tylko popisać". Pamiętaj o zapraszaniu jej na spotkanie, a w końcu albo ulegnie, albo powie, że nie jest zainteresowana.

Zawsze też sugeruję, żeby w przypadku przywracania starych kontaktów do życia do wszystkich dziewczyn wysyłać ten sam tekst/te same zdjęcie. W ten sposób możesz porównać reakcje i mieć jakieś porównanie skuteczności poszczególnych pingów.

Tak czy siak - nigdy nie usuwaj informacji kontaktowych.

Thomas D

Ps. Nie mogę nie podkreślić jeszcze raz, że przespałem się z dziewczyną, która zostawiła mi tylko swój e-mail! ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz